Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



Showing posts with label fabric. Show all posts
Showing posts with label fabric. Show all posts

Mar 14, 2015

Padded bench no 2. Tapicerowana ławka nr 2.


Thank you all for your comments! They do mean a lot to me, so thank you for taking time and commenting. :) :)
Today I want to show you something you already know but with different fabric colour. It does look softer and more romantic than the blue one, doesn't it?


I changed also the inside of the top cushion. It may look more flat but personally I think it looks a bit more natural. What do you think?


Due to my workshop's moving out and in I lost a good place to take photos, so please forgive me they are worse lately than before. Hope to find some solution soon.:)


***

Dziękuję wszystkim za komentarze!  Dużo dla mnie znaczą więc dziękuję za poświęcenie czasu. :) :)

Dziś pokazuję coś co już znacie, ale w innym kolorze drewna i materiału. Ławeczka chyba wygląda teraz romantyczniej niż w niebieskim kolorze, jak uważacie?

Oprócz kolorów zmieniłam też "wypełnienie" siedziska. Może jest bardziej płaskie, ale chyba wygląda bardziej naturalnie.

Przepraszam za jakość zdjęć. Niestety wraz z przeprowadzką pracowni utraciłam fajne miejsce do ich robienia, mam jednak nadzieję znaleźć wkrótce jakieś rozwiązanie tej sytuacji. :)

Mar 6, 2015

New chairs straight from my workshop. Nowe krzesła prosto z mojej pracowni.


The longer I work on miniatures the more I am convinced I love working on vintage models of furniture but the less I like to work on modern pieces....


Still there is always someone who asks me to work on modern miniatures - to be honest in slowly growing Polish world of miniatures and dollshouses, modern miniatures are much more popular or even trendy than "old" ones. In fact in our FB group there are maybe 2 people who are currently working on vintage period interiors while the rest who post their works there, work only on modern ones.
After being on blogland for 4 or 5 years it is quite a phenomenon for me. Not that I have something against it but as a fan of vintage period interiors in miniature, I find it interesting.


Back to the topic: I was asked by a friend to make these chairs. They look quite simple and so it was work in wood for them but the fabric covering was completely different thing....
To be honest my friend said she loved them but I...... well, let's say I told her to throw them away with no regrets if she wouldn't like them....


I still "fight" with fabric no matter what I try to do and how patient I am trying to be.  So my admiration for all of you who can make the fabric look pretty and neat still grows. :)



Anyway I hope you will like them. Not sure if I want to repeat making them again, though.


****

Nowoczesne krzesła z mojej pracowni powstały na zamówienie.

Przyznaję, że pomimo tego, że osoba zamawiająca jest z nich bardzo zadowolona, ja wciąż nie jestem pewna efektu. Choć sama drewniana konstrukcja jest bardzo prosta, to praca z obiciem tych krzeseł dała mi mocno w kość.

Mam nadzieję, że mimo to krzesła spodobają się Wam .

Sep 21, 2014

Footstool. Podnóżek.


As promised I am showing you a hand made footstool for the padded bench.


So there are more photos than words. :)



Both pieces are finished with amber shellac.





Yup, I know it is only fabric that matches them both. ;)


 Hope you will like my tiny footstool. :)
 
***

Dziś więcej zdjęć niż słów, czyli podnóżek do ławeczki.

Oba mebelki łączy ten sam materiał.

Mam nadzieję, że się Wam spodoba. :)

Sep 13, 2014

Padded Bench. Tapicerowana ławka.


This is a gift for a dear Friend who is always much too generous, not only for me but for many people. I was happy to hear she wanted something made by me and happy to know it was something I had never made myself before.



The bench is - of course ;) - based on the photo of RL's bench I saw in a design magazin some time ago.


It was kind of difficult to make because of a lot of hand carving and bent armrests.


It is upholstered with pretty cotton fabric(available in my Shop ;)) and finished with amber shellac.


Except from pillows I made a matching tiny footstool to it too. I will show it to you next time. :)

 

Hope you will like it.
By the way does anyone have problems with seeing blogger reading list like I do? Sometimes it works great and then I need to refresh it like thousand of time to see it or ask blogger for help. :( It makes me not liking blogger more and more lately...

***

Ławeczka jest prezentem dla mojej drogiej Przyjaciółki, która nie tylko dla mnie jest nieustająco aż zbyt hojna. :) Gdy więc usłyszałam, że chciałaby żebym zrobiła mebelek i dla niej byłam bardzo szczęśliwa, zwłaszcza, że takiego mebelka jeszcze nie robiłam sama.

Ławeczka jest, jak zwykle, oparta na zdjęciu ławki w naturalnej skali, które to (zdjęcie) wypatrzyłam kiedyś w jakimś wnętrzarskim magazynie.

Przez wygięte podpórki pod łokcie i rzeźbienia boków i nóg było przy niej całkiem sporo pracy.

Tapicerowana jest uroczym bawełnianym materiałem(do nabycia w moim Sklepie) i wykończona bursztynową politurą.

Oprócz poduszek zrobiłam też pasujący do niej podnóżek, który pokażę następnym razem.

Mam nadzieję, że się Wam spodoba. :)

Mar 8, 2014

The Shoe Model. Modelka butów.


She is a twin sister of my sleeping half doll you may still remember.
She is not an easy going doll. ;)
For she had her own vision who(or what ;) ) she wanted to be...


I had planned her to be a gift for a friend but while I was dressing her up she didn't like what I made for her and she talked the fabric to ... not to listen to me at all, lol! So I gave up and worked with her 'half-sister' first.


Then I thought I should dress her up a bit similar to her half sister. But  the dressed doll looked like she wanted to say these laces just were so not for her. I put the doll to the box as she was with painted face, put together, with none of the hair.


And then when I made chaise longue I knew I needed something more to it.
I heard quiet knocking from that box. She looked at chaise longue and I think she liked it as suddenly she started to cooperate soooo well!
While she was sitting ready on the chaise longue she said she wants shoes. But not a pair of them ... She said she wants to have a lot of... shoes!
That's how she's became a shoe model....


Although my shoes are not perfect as yet she seems to enjoy looking at my "funny" efforts. ;)
I will use her to make removable doll shoes.:) First pairs you can see below, they are not perfect that's why the photo is small, lol!



Her skirt is made of a man's tie.
I had only a poor pieces of  viscose in few colours left which weren't enough to make her one-colour wig so she's got four colour wig. ;)

I hope you will like her and my little scene!

***

To jest siostra bliźniaczka mojej pół-lalki, którą może jeszcze pamiętacie.
To nie była "łatwa" lalka, bo miała wizję tego kim(a raczej czym) chce być.

A miała być prezentem dla koleżanki. Niestety gdy zobaczyła w co miała być ubrana, namówiła materiał, żeby mnie w ogóle nie słuchał. ;)

Potem pomyślałam, że może lepiej by było gdyby była ubrana jak jej "pół-siostra".  A jednak poddałam się, bo ubrana w koronki wyglądała jak 7 nieszczęść. Trafiła więc z powrotem do pudełka.
I czekała tam sobie aż powstał szezlong. Czegoś mi do niego brakowało.

I wtedy usłyszałam ciche pukanie dochodzące z pudełka. Obejrzała szezlong i chyba jej się spodobał, bo nagle zaczęła ze mną współpracować! Kiedy już była gotowa i spoczywała sobie na szezlongu zachciało jej się butów. Ale nie pary butów. Tylko wielu par!
I tak została modelką butów.;) I chociaż moje buty wciąż jeszcze nie są doskonałe, to wydaje się, że bawi ją oglądanie moich wysiłków. ;)
Spódniczka powstała z męskiego krawata, a włosy w 4 kolorach są wynikiem tego, że miałam same resztki wiskozy i z żadnego pojedynczego koloru nie powstałaby cała fryzura.;)

Mam nadzieję, że spodoba Wam się moja mała scenka do ćwiczenia się w robieniu zdejmowalnych lalczynch butów. ;)


Mar 1, 2014

Chaise longue. Szezlong.


Can't really remember when I actually started to work on it... Must have been a year or two ago. I did a kind of frame and stopped as I had no idea how to attach the legs to what I had in mind, lol!



So it was standing here and there and to be honest I was not much thinking of it until Gosia saw it on the background of one of my pictures and asked what it was. "One of my unfinished projects" I replied.
And a bit later I thought it's time had come.;)



The chaise longue had been taken apart into single pieces. The former gray paint was cleaned off  and I could work on it once again. Carving it was fun comparing to upholstering it, lol! Me and fabrics are not the best friends, which is easily seen on the photos.


The pretty fabric was a gift from Christine.
The chaise longue is a part of a little scene and here is the next part of it.



Soon to be revealed.;)

And this is my latest drawing. Hope no one gets offended, lol! It was inspired by a photo of Polish burlesque preformer  Pin Up Candy. (You can't really see it, can you? LOL)


It's funny to think it is women who watch burlesque shows in majority, not men.:)

***

Naprawdę nie pamiętam kiedy zaczęłam nad nim pracować. Rok, może dwa lata temu? Zrobiłam szkielet i nagle zdałam sobie sprawę, że nie mam jak przymocować dobrze nóg do mebla.;)
No więc stał sobie to tu, to tam i w ogóle przestałam o nim myśleć, aż pewnego dnia Gosia zobaczywszy go na zdjęciu w tle, zapytała co to takiego jest. " Jeden z moich niedokończonych projektów" odparłam.
A trochę później pomyślałam, że chyba nadszedł i jego czas. ;)

Szezlong został rozłożony na części pierwsze, oczyszczony z poprzedniej farby i w końcu mogłam zacząć nad nim pracować. Szczerze przyznaję, że rzeźbienie boków było dla mnie czystą przyjemnością w porównaniu z jego tapicerowaniem. Niestety, ja i materiały nie stanowimy dobranego duetu, co zresztą trochę widać na zdjęciach.

Uroczy materiał obiciowy to prezent od Christine.
Szezlong jest częścią malutkiej scenki i kolejna fotka to jej dalsza część.
Wkrótce pokażę więcej.:)

Ostatnie zdjęcie to mój najnowszy rysunek. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi jego treścią. ;D
Rysunek zainspirowany jednym ze zdjęć polskiej preformerki burleski Pin Up Candy. Ciekawe, że zdecydowaną większość widowni takich występów stanowią kobiety. :)

Dec 14, 2013

Dolls. Lalki.


Today's post no 2. ;)
In the meantime I was lucky to win FB  Dolls by Design opening give-away.
A winner could choose blank doll for free. ;) Happy not many people knew by then about this webpage so I was one of two or three winners. ;)

I'd chosen delicate doll Kiara by Stacy Hoffman - torso, hands and feet - but it arrived damaged.
Torso was broken in many pieces under the waist and one hand's finger was broken too. I'd written about this and got replacement's parts very fast.

Still I tried to glue pieces of the first doll's broken parts and didn't want to throw her away.  Although I had a plan for the not-broken doll I dressed up the broken one instead, lol!


Okay, let's face it, it is just a half of a doll: torso and hands but I just coudn't resist putting her- in a way - together.
So the glued broken finger is under the pillow, glued brokern torso uder the laces and there is a pillow below her waist. She's sleeping so one can form her bottom part of body the way one wants.;)


This is the first time I am kind of pleased with her make up done by myself.;)
As for the whole doll, she's waiting as my plans change all the time, lol!


This is Dana Burton's Cecilia kit. I put it together long time ago. I was not really pleased with the result but somehow she found a new home really quick.

***

W tak zwanym międzyczasie udało mi się wygrać rozdawajkę z Face Book'owej dtrony Dolls by Design.

Ponieważ nie było wtedy wielu sympatyków udało mi się załapać do szczęśliwej dwójki lub trójki. Zwycięzca mógł wybrać sobie niepomalowaną lalkę. Zdecydowałam sie na delikatną Kiarę Stacy Hoffman. Na nieszczęście lalka przybyła ze zniszczonymi plecami i złamanym palcem.

Bardzo szybko dostałam nowe części całe, ale jakoś było mi szkoda tej uszkodzonej lalki.;) Posklejałam więc plecy i przykleiłam palec i postanowiłam jej nie wyrzucać. Tak powstała pół-lalka: złamany palec ukryty został pod poduszką, połamane plecy pod koronkami, a zamiast nóg ma poduszkę, którą można ułożyć tak, żeby wyglądała, że śpi.
Cała lalka wciąż czeka na jakiś fajny pomysł.;)

Druga lalka to zestaw od Dany Burton - Cecilia. Jakoś tak nie bardzo byłam zadowolona z rezultatu, ale bardzo szybko lalka znalazła nowy domek. ;)

Swaps. Wymianki.

I know I am not posting often lately but I try to keep up with your posts and comment them more or less regularly. ;)

So today I decided to catch up with everything and will post a few post one after another. ;) The first today's post is about swaps with blog friends I owe them so much!

First is a swap with my dear Friend, Betsy. I always admire her paintings and to be honest since she showed her icons she was generously giving away sometime ago I wanted one for myself very, very much.
So once she said she liked my cradle I asked her if she would like a little swap.
 And here is what I got. Quite a lot!
 


See this special postcard painted by Betsy? How did she know I love Greek islands??  She added pretty fabrics - I used a part of one in Tsuki's Nook already.



And finally the pretty pretty icon! I am sorry I couldn't photograph it  well enough so that you could see it's pure beauty!
Can you imagine to paint such small icon? I can't. So I am so happy to have it home!
Thank you very very much dear Betsy for sharing your stunning talent with me!

Do you remember the green armchair I bought sometime ago? I had written I would give it away as it was too big for my scale.
I am happy to say it is living in Sweden now with a talented and sweet Polish blog Friend who lives in Sweden now.:) Th armchair suits her doll nice and this is what I've got from Ewa.



She even went shopping to Crazy 4 Minis shop over there!:) Her pretty notebooks and little latern you could see in Tsuki's Nook too!
Ewcia serdeczne dzięki! Wszystko na pewno się przyda!:)

***
Wiem, że ostatnio bardzo rzadko coś piszę, ale staram się być z Waszymi blogami i komentować na bieżąco. Żeby nadrobić tą przerwę postanowiłam zamieścić parę wpisów jeden po drugim. ;) Pierwszy jest o wymiankach, strasznie długo czekały żeby o nich napisać.

Najpierw wymianka z Betsy. Zawsze podobał mi się jej styl malowania, a od kiedy postanowiła oddać swoje miniaturowe ikony w rozdawajce, bardzo bardzo chciałam mieć taką choćby jedną dla siebie. I udało się, bo Betsy bardzo spodobała się moja kołyska.;) Oprócz pięknej ikony dostałam też cudną "grecką" kartkę malowaną przez Betsy i tekstylia. Jeden z nich wykorzystałam w Kryjówce Królika. ;)

Pamiętacie zielony obrotowy fotel? Od razuna pisałam, że jak ktoś jest chętny to oddam, bo dla mnie za duży. ;) Mieszka sobie już u niezmiernie utalentowanej Ewci w domku, bo rozmiarowo pasuje dla jej lalki.:) Ewcia w zamian przysłała mi takie cudowności. Ręcznie robione przez Nią notesiki i metalowa latarenka już zamieszkały u Tsukiego.
Ewcia jeszcze raz serdeczne dzięki!