Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



Showing posts with label dress. Show all posts
Showing posts with label dress. Show all posts

May 22, 2015

Baptism memory box 2 . Pamiątka Chrztu Świetego nr 2.


Once again I have to say sorry for a long silence.
The truth is I was working on a few projects at once which was rather hard for me. Right now I almost finished all of them so I hope to post more often at least for sometime. ;)


Today I am showing you a new memory box made for my customer in a very short time. Probably the shortest time I have ever made anything in miniature up till now. ;)


The story is a lady asked me to sell Blue Rhapsody (which kind of made me sad, lol) but she said she wanted it to be a baptism memory box, so I suggested that I could made her one specially for this occasion.
 

For a week or two she couldn't make her mind and then we determined all details and then some items arrived really late, all of that left me no more than 4 days to make the interior of the latern and send it ready to her.


Since I had no time to order some miniatures - not to mention to make them myself - I had to use a few miniatures I'd got from my friends sometimes ago. I hope they don't mind it and will like the interior of this little nursery anyway. I have to say:  miniatures I chose suit there perfectly. :)

 
It of course doesn't mean I didn't do anything there! :D I made a floor, wall, curtains, bed covering and canopy, diapers, towels, little white dress, grand bouquet of roses, painted all the furniture (some roses too), bunnies etc.


I am glad I could find a lamp for this project in one of the very popular interior shop. The lamp is not in 1/12 scale, but it was easy to hide, easy to switch on and off and it gives warm yellow light my customer wanted. :)



I actually didn't have time to become attached to this finished lantern and managed only to take a few photos  so that I could show you and remember what I made, lol.


I hope you will like my new Baptism memory box. :)



***

No i znowu przychodzi mi przepraszać za długie milczenie. Powodem była praca nad paroma sporymi zamówieniami na raz co, muszę przyznać, nie było dla mnie, pracującej samej, takie proste. Ale mogę obiecać, że będę częściej publikować posty, przynajmniej przez jakiś czas. ;)

Ten projekt powstał w całe 4 dni, bo najpierw Klientka się wahała, potem ustalałyśmy szczegóły, później kurier z paroma istotnymi rzeczami spóźnił się o cały weekend i tym sposobem - ponieważ miałam przygotować pamiątkę na określoną datę - zostały mi 4 dni do przygotowania całego wyposażenia latarenki.
Mimo tego, że tym razem nie zrobiłam do niej żadnego mebelka, pracy było nie mało. Do latarenki zrobiłam: podłogę, ścianę, zasłonki, pościel, "baldachim" ręczniki, pieluszki, sukienkę, wielki bukiet róż, malowałam meble, króliki itd.

Cieszę się, że udało mi się znaleźć lampkę, która nie będąc w skali 1/12 wpasowała się idealnie do latarenki i daje ładne żółte światło, a do tego bardzo łatwo można ją włączyć i wyłączyć. :)

W tym krótkim czasie udało mi się zrobić parę fotek latarenki na pamiątkę.

Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

May 23, 2014

Rococo Lady. Rokokowa dama.


My latest commission was not that easy one but quite a lot of fun to do.

My customer asked me to make a doll dressed in Rococo style.
She had sent a few photos of what she wanted a doll to be dressed in but couldn't decide what to choose. Finally she asked me to ... surprise her.





The only condition was the outfit should be kind of modest, proper both for home and for a stroll and there should be a bonnet and a hat. Well, as much as I love when people ask me to make something I haven't done before this time I wasn't not so sure of this challenge.






Luckily I have a few books about history of fashion home, I also looked through a lot of interesting webpages and blogs and quickly found an answer what was worn by 18century ladies both home and outside.


So the doll got (except for the underwear of course ;) ): a white skirt and a jacket called casaquin or caraco - actually I think there could be a big difference in between these two first, but according to my books the names were used alternately.

Under the fichu - neckerchief - on her shoulders there is also an "embroidered" stomacher.


 I made shoes too, maybe I overdid them with their ornaments a bit, lol.


Her hair is based on many poritraits of young Rococo ladies and also a bit on photos of the Duchess movie.

Finally the bonnet - which had to be big enough to cover doll's hair not spoiling it.

And the hat.


It was fun to do and I've learnt a lot about the 18th century fashion. Hope you will like her as my customer does.

***

Najnowsze zamówienie nie było proste, niemniej bardzo interesujące.

Moja klientka poprosiła o przygotowanie rokokowej damy. Jednakże pomimo przesłania kilku interesujących grafik XVIII wiecznych strojów nie umiała wybrać tego, który najbardziej się jej podobał.

Ostatecznie poprosiła mnie, żebym ją zaskoczyła uwzględniając to, że strój powinien być odpowiedni zarówno do domu jak i na wyjście, a w związku z tym, żebym przygotowała również czepek i kapelusz na obie okazje.

Przewertowałam zarówno moje książki o historii mody, jak i wiele ciekawych stron w internecie i dość szybko znalazłam stroje odpowiadające powyższym warunkom.

Lalka, poza oczywistą bielizną, ma na sobie białą spódnicę oraz żakiet zwany z polska kazakinem(casaquin) lub craco - oba żakiety na pewno różniły się czymś gdy wprowadzono je do świata mody, jednakże wg moich książek później obu nazw używano zamiennie.

Pod chustą zwaną fichu znajduje się "haftowany" bawet. Oczywiście lalka ma też odpowiednie buty - mogłam co prawda odrobinę przesadzić z ich zdobieniami. ;)

Fryzura została zainspirowana portretami z epoki i zdjęciami z filmu Duchess.

Czepek jest na tyle duży żeby nie uszkodzić fryzury, a tai rodzaj kapelusza na szczęście nosiło się z przodu głowy.

Sporo się nauczyłam o rokokowej modzie podczas wykonywania tego zlecenia i mam nadzieję, że lalka się Wam spodoba.

May 17, 2013

Baptism Memory Box. Pamiątka Chrztu Świętego


So, this just went to the customer and on Sunday it will be given to the parents of a little girl named Veronica. :) Hope they all will like it.

Commissioned Baptism Memory Box has everything we need in Poland for baptism, you will find there:
- a candle that is always lit during the baptism ceremony as a light of the Holy Spirit,
- a white dress which is a symbol of being sinless God's child
- and a bouquet of white flowers that usually is given to the child by all guests.
Most of the things you see inside is hand made by me.
Ah, yes! You can find finally dressed up cradle there.:)





And there is a light!




Hope you will like it too!

***
Pamiątka Chrztu Świętego wykonana na zamówienie, już odebrana przez klienta, a w niedzielę mała Weronika zostanie nią obdarowana. Mam  nadzieję, że i jej i jej rodzicom się spodoba. Pamiątka zawiera w sobie symbole chrztu - białą świecę, białą szatkę, bukiet białych kwiatów.  I oczywiście moją pierwszą kołyskę! No i jest tam też lampka. ;)

Nov 3, 2012

Five dresses and some News. Pięć sukienek i trochę nowości.


I want to start from the News.:) First of all you might have noticed some changes on my blog. Yes! Finally my dream seems to come very slowly true! I have just opened an on-line shop with miniatures! Well, actually it will be open for orders in a week or so, but I couldn't wait to share this news with you! You can already see some miniatures for sale there.
So above you have a link to my shop and on the right side a link to Facebook profile. Hope you'll like them both! And please wish me luck!:)


And now main topic. These dresses were made some time ago. As you see they are only to hang in or outside the wardrobe. Most of them are pleated, with laces and beads.









Hope you will like them!:)



Nie mogłam się już doczekać, żeby podzielić się z Wami nowością.:) Mam nadzieję, że zauważyliście zmiany na blogu. Tak! W końcu po maleńku realizuję marzenie: właśnie otwieram sklepik internetowy i pracownię z miniaturami! Co prawda sklep wciąż nie całkiem jest gotowy na przyjecie zamówień a pracownia maleńka, ale już możecie zobaczyć parę miniatur oferowanych do sprzedaży. A to dopiero początek! Obiecuję kolejnego posta jak tylko złożenie zamówienia będzie możliwe, a tym czasem powyżej posta znajdziecie link do sklepiku, a po prawej stronie do profilu na Facebooku. Zapraszam serdecznie!


A tu tytułowe sukienki. Powstały już jakiś czas temu, jako ciuszki do powieszenia na szafie(bądź w niej oczywiście!;). Część jest plisowana, część ozdobiona koralikami. Mam nadzieję, że się Wam spodobają!

Jul 8, 2012

My July Girl ready! Moja Lipcowa Dziewczyna gotowa!

So she is ready now.:)
I have to admit I wanted to make the Bride for sometime now.
It's probably because of Betsy and Victoria's wedding stories.;)
Or maybe it's because of Sans who liked my first Bride a bit when she saw her while visiting me.:)
Or maybe because of this pretty lace I ordered from Cottonholic.
I knew it must be used in the wedding dress.



This time the skirt was sewn together and so was the lace on it. Being not-gifted-sewer-at-all I still think it looks quite good.





The rest of the gown was glued together with lace on top of it.




The necklace is made of real pearls. I was really happy I could finally use them.:)


About her hair, well....it's her second hairdo as I wanted to add a few coloured strands. And of course it was a complete disaster. I had to throw out a lot of viscose to the trashes. While working on her hair again I managed to add only one fair strand to her forelocks.





Hope you will like My July Girl!:)

No i Dziewczyna Lipca gotowa. Od jakiegoś już czasu chciałam zrobić suknię ślubną. Sama nie wiem czemu? Może to przez weselne historie Betsy i Victorii? Może dlatego, że moja pierwsza suknia ślubna bardzo podobała się Sans. A może dlatego, że urzekła mnie koronka, którą udało mi się kupić w Cottonholic. Wiedziałam, że użyć jej mogę tylko w sukni ślubnej. Tym razem spódnica jest ręcznie szyta i ma też naszytą koronkę. Góra jednak jest już jak zwykle klejona.:) Naszyjnik zrobiony jest z najprawdziwszych perełek. Cieszyłam się , że w końcu znalazłam dla nich zastosowanie. Co do włosów to..jest to druga fryzura lalki. Zachciało mi się dodać kolorowych pasemek no i poniosłam sromotną klęskę na tym polu, z wyrzuceniem do smieci całkiem sporej ilości wiskozy. Koniec końców udało mi się dodać aż jedno jasne pasemko do grzywki.;)Mam nadzieję, że Moja Dziewczyna Lipca Wam się spodoba.:)

Apr 10, 2012

April’s Mannequin. Kwietniowy manekin.

I bought this mannequin from DH Emporium some time ago. And because of it’s strange shape, for a long time I had no idea what to do with it. The mannequin is quite short, the back of it is kind of ”leaning” forward (or backward;)) so it looks a bit like the mannequin’s got 2 busts and the “hips” are very wide comparing to the tiny waist.
Finally during Easter I figured out that if I want to have a dress on it, then it must be in Rococo’s style. I could choose between robe a’ la francaise( which has quite complicated back), robe a l’anglaise (which seems to be more simple) and robe – that’s name sounds familiar - a’ la polonaise. Well, it wasn’t a very hard choice.;)
Robe a la’polonaise’s main difference was an overskirt that have been specially cut in order to be able to form the three rounded "petals", worn over a short underskirt or petticoat. The three “petals” were supposed to refer to three invaders that were responsible for the partition of Polish country.
From the late nineteenth century, the term polonaise also described a fitted overdress which extended into long panels over the underskirt, but was not necessarily draped or swagged.
So here it is my vision of robe a’ la polonaise. All glued as usual. Hope you will like it!:)
.................................................................................................................................................................................................... Dosyć dawno temu kupiłam manekin z DH Emporium . W związku z jego dziwnym kształtem przez dłuższy czas nie bardzo wiedziałam co z nim zrobić. Manekin jest dosyć niski, plecy wyglądają tak, jakby z tyłu był drugi biust, a „biodra” są nieproporcjonalnie szerokie w stosunku do wąziutkiej talii. O dziwo w trakcie Świąt mnie olśniło i zaskoczyłam, że jeśli chcę mieć na nim kieckę, to musi ona być w stylu rokoko. Mogłam wybierać pomiędzy suknią francuską( która ma trochę trudne do zrobienia „plecy”), suknią angielską(dużo prostszą do zrobienia) lub poloneską. Wybór nie był trudny i oczywiście padło na poloneskę ze względu na nazwę związaną z naszym krajem.;) Ogon zewnętrznej spódnicy ułożony w 3 fałdy miał ponoć przypominać o 3 zaborcach, którzy napadli na Polskę. Moja wersja poloneski jest jak zwykle klejona w całości. Mam nadzieję, że się Wam spodoba!

Oct 12, 2010

An unexpected gift:)

Sometime ago I shared a few of my mini supplies with my blogging and Dollplaza's forum friend, Anais. I always admire her for making her own dolls and beautiful crochet miniatures. As I can't crochet myself, my admiration to her clothes, pillows, beddings or napkins grows with every item she makes ;) I guess she knows about it quite well.:) Today I received an unexpected gift (or gifts to be specific ;)) from her, full of her beautiful crocheted minis! Just look at that!



I love everything! The book (that opens to reveal a secret) and jars will of course be placed in Snape's office :) The beautiful little napkins, hat, dress and beddings not to mention cute teddybear will surely find their homes in my future projects.:)
Thank you Anais with all my heart for your generosity!! I am pretty sure it was not our last swap ;)

Zupełnie się nie spodziewałam dzisiejszej niespodzianki od Anais. Wyobraźcie sobie więc moje zaskoczenie, gdy odebrałam na poczcie grubiutki list z Jej adresem na kopercie. Anais dobrze wie, że szalenie podobają mi się Jej szydełkowe cudeńka i zechciała się ze mną nimi podzielić. W ogóle się nie spodziewałam tylu slicznych miniaturek i do tego wykonanych przez samą Anais! Absolutnie urzekły mnie serwetki, ciuszki i mis.:) Miniaturowa książka ukrywa sekrety w swoim wnętrzu. Ona wraz ze słoiczkami trafi do gabinetu Severusa, a reszta cudownosci na pewno znajdzie miejsce w kolejnych moich projektach.
Anais niniejszym dziękuję Ci z całego serca za te cudnej urody miniaturki, cenię je tym bardziej, że jest to dzieło Twoich własnych rąk.:)