Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



Showing posts with label arm-chair. Show all posts
Showing posts with label arm-chair. Show all posts

Jun 14, 2015

Which colour do you like? Który kolor Wam się podoba?


This is the second roombox made on request. Just like in the first one  the frame and box are handmade.
The floor and wallpaper and all the paintings of: box, frame, a few furniture done by me.

Except for the violin with it's stand and the bust stand everything was re-done by me. I had to re-do the piano to fit it in to a small space in a box - I really felt bad about cutting it through and throwing some parts away though. The bust was re-done too as I needed a pianist, not a soldier there. ;)

 At first  I decided to leave the chair in it's original colour as I thought it would give some cheer and brightness to this "music" roombox.




Unfortunately my customer wasn't pleased and wanted the chair to be dark green or dark red. So here is the second version on this roombox.


I have to admit I didn't like this choice of colour but asking on FB I got a few responds confirming some of people liked it more in green. Someone said, just like my customer, that a blue one gives too much of  contrast.

So what do you think? Which colour suits you more?

***

To drugi roombox, który powstał na życzenie tej samej klientki. Tak jak w pierwszym samo pudełko, rama i cała reszta jest ręcznie zrobiona. Kładłam podłogę, tapetę i znów mnóstwo malowałam od pudełka i ramy poczynając na niektórych meblach skończywszy. Że o składaniu w całość pudła z ramą nie wspomnę.

Poza skrzypcami i podstawą pod popiersie wszystkie meble zostały przeze mnie przerobione. Musiałam niestety zmniejszyć fortepian, bo oryginał za nic na świecie nie chciał się zmieścić w wąskiej przestrzeni - aż mnie serce bolało kiedy je przecinałam  i wyrzucałam "zbędne" części. Również popiersie zostało przerobione, bo potrzebowałam pianistę a nie żołnierza. ;)

W pierwszej pokazanej klientce wersji zostawiłam krzesło w jego oryginalnym kolorze, bo według mnie dodawało koloru i odrobiny radości w tym wnętrzu.

Niestety klientce się nie spodobało i zażyczyła sobie zmiany koloru na ciemnozielony lub bordowy. Tak powstała druga wersja roomboxa.

Muszę przyznać, że ta ostatnia wersja nie bardzo mi się podobała, ale gdy zapytałam na FB o opinię innych okazało się, że zwolenników pierwszej i drugiej wersji jest mniej więcej tyle samo. Ktoś nawet powtórzył za moją klientką, że niebieski dawał za duży kontrast.

A jak Wam się wydaje? Który kolor bardziej się Wam podoba?

Mar 6, 2015

New chairs straight from my workshop. Nowe krzesła prosto z mojej pracowni.


The longer I work on miniatures the more I am convinced I love working on vintage models of furniture but the less I like to work on modern pieces....


Still there is always someone who asks me to work on modern miniatures - to be honest in slowly growing Polish world of miniatures and dollshouses, modern miniatures are much more popular or even trendy than "old" ones. In fact in our FB group there are maybe 2 people who are currently working on vintage period interiors while the rest who post their works there, work only on modern ones.
After being on blogland for 4 or 5 years it is quite a phenomenon for me. Not that I have something against it but as a fan of vintage period interiors in miniature, I find it interesting.


Back to the topic: I was asked by a friend to make these chairs. They look quite simple and so it was work in wood for them but the fabric covering was completely different thing....
To be honest my friend said she loved them but I...... well, let's say I told her to throw them away with no regrets if she wouldn't like them....


I still "fight" with fabric no matter what I try to do and how patient I am trying to be.  So my admiration for all of you who can make the fabric look pretty and neat still grows. :)



Anyway I hope you will like them. Not sure if I want to repeat making them again, though.


****

Nowoczesne krzesła z mojej pracowni powstały na zamówienie.

Przyznaję, że pomimo tego, że osoba zamawiająca jest z nich bardzo zadowolona, ja wciąż nie jestem pewna efektu. Choć sama drewniana konstrukcja jest bardzo prosta, to praca z obiciem tych krzeseł dała mi mocno w kość.

Mam nadzieję, że mimo to krzesła spodobają się Wam .

Aug 17, 2014

Gdynia Armchair. Fotel Gdynia.


On our annual Design Days in my city there is less and less interesting things to see I think. This year promoters asked 7 young designers to make something that could be used in the city in the future. 



Of all propositions there was only one that was interesting to me: Gdynia Armchair.


Actually it is a deck chair with sunsheild and sides.

 

The sides can be folded in different ways.

 

The armchair also has two inner pockets for books or drinks.

 
Hope you like my version of it and the idea in general. ;)


***

Mam takie wrażenie, że na Gdynia Design Days co roku jest mniej i mniej interesujących rzeczy. W tym roku organizatorzy zaproponowali siedmiu młodym projektantom stworzenie rzeczy użytkowej, którą będzie można w przyszłości wdrożyć w produkcję i wykorzystać w moim mieście.

Z tych zaproponowanych rzeczy najciekawszy wydał mi się  Fotel Gdynia.

Jak widać jest to zadaszony leżak z bocznymi osłonami.

Boki mogą zostać upięte na różne sposoby i zaopatrzone są w wewnętrzne kieszenie na picie lub książkę.

Mam nadzieję, że idea takiego leżaka i moja jego wersja się Wam spodobają. :)

Feb 22, 2014

New Pieces from me.:) Nowe miniaturki ode mnie.:)


I know I've been neglecting this blog lately and again all I can say I will do my best to post more often. Right. No promises by the way, lol!

Anyway I think you noticed I opened Etsy shop lately (link on the left side) and I am trying to put there new miniatures from time to time. I wanted to share some new pieces with you too.

This is my washstand "full set".  I did quite a lot re-modeling and even carving it, and I am pleased how it turned out. Of course I wish myself it sells quickly but if it won't sell I won't be too worried as I finally know how the bathroom in my dollshouse will look like after I overhaul it one day. So I may as well use this piece in my bathroom.;)




This is one of orders I completed last month. I hope some of you recognize these chairs? ;)


This little Paris tray was again inspired by the photo I found on internet.


Chest of drawers was also re-modeled and hand painted by me. I know I am not a good painter, lol! I did the handles too.





And this is no 6 of the sewing table which has just arrived to it's new owner in Germany.:)



Hope you will like them all!:)

***

Wiem, że się ostatnio zaniedbuję w postach i jedyne co mogę napisać to to, że się poprawię. Ale obiecywać tego nie będę. ;)

Myślę, że zauważyliście iż oprócz własnego sklepiku otworzyłam również sklepik na Etsy (link po lewej stronie bloga) i staram się tam dodawać nowe miniatury co jakiś czas. Z Wami też chciałam się podzielić nowościami.

Pierwszy to mój komplet z umywalką. Całkiem sporo się przy nim napracowałam i nawet podoba mi się osiągnięty rezultat.:) Oczywiście chciałabym żeby się szybko sprzedał, ale jak się nie sprzeda, to martwić się za bardzo nie będę, bo w końcu wiem jak ma wyglądać łazienka w moim domku jak już go kiedyś zacznę remontować.;)

Kolejna fotka to skończone jedno z zamówień. Mam nadzieję, że pamiętacie te mebelki? ;)

Taca Paris została zainspirowana zdjęciem znalezionym w internecie.

Komódkę malowałam i przerabiałam osobiście. Uchwyty są również ręcznie robione.

A na koniec nr 6ty mojego niciaka, który właśnie szczęśliwie dotarł do nowej właścicielki.

Mam nadzieję, że nowości się Wam spodobają!

Dec 20, 2013

Last but one order for this year. Przedostatnie zamówienie w tym roku.


This is what took me so long to make it all ready. That's one of the reasons why I was not posting too.:)
I am sure you've seen some pieces like these below on my blog before. ;)



 I am almost ready to send them to the Customer. Hope she and you will like them! :)


***

To właśnie był jeden z powodów mojej nieobecności na blogu. Trochę mi czasu to zamówienie zajęło. Cieszę się bardzo, że trafi do Klientki w Polsce.:)

Dec 14, 2013

Swaps. Wymianki.

I know I am not posting often lately but I try to keep up with your posts and comment them more or less regularly. ;)

So today I decided to catch up with everything and will post a few post one after another. ;) The first today's post is about swaps with blog friends I owe them so much!

First is a swap with my dear Friend, Betsy. I always admire her paintings and to be honest since she showed her icons she was generously giving away sometime ago I wanted one for myself very, very much.
So once she said she liked my cradle I asked her if she would like a little swap.
 And here is what I got. Quite a lot!
 


See this special postcard painted by Betsy? How did she know I love Greek islands??  She added pretty fabrics - I used a part of one in Tsuki's Nook already.



And finally the pretty pretty icon! I am sorry I couldn't photograph it  well enough so that you could see it's pure beauty!
Can you imagine to paint such small icon? I can't. So I am so happy to have it home!
Thank you very very much dear Betsy for sharing your stunning talent with me!

Do you remember the green armchair I bought sometime ago? I had written I would give it away as it was too big for my scale.
I am happy to say it is living in Sweden now with a talented and sweet Polish blog Friend who lives in Sweden now.:) Th armchair suits her doll nice and this is what I've got from Ewa.



She even went shopping to Crazy 4 Minis shop over there!:) Her pretty notebooks and little latern you could see in Tsuki's Nook too!
Ewcia serdeczne dzięki! Wszystko na pewno się przyda!:)

***
Wiem, że ostatnio bardzo rzadko coś piszę, ale staram się być z Waszymi blogami i komentować na bieżąco. Żeby nadrobić tą przerwę postanowiłam zamieścić parę wpisów jeden po drugim. ;) Pierwszy jest o wymiankach, strasznie długo czekały żeby o nich napisać.

Najpierw wymianka z Betsy. Zawsze podobał mi się jej styl malowania, a od kiedy postanowiła oddać swoje miniaturowe ikony w rozdawajce, bardzo bardzo chciałam mieć taką choćby jedną dla siebie. I udało się, bo Betsy bardzo spodobała się moja kołyska.;) Oprócz pięknej ikony dostałam też cudną "grecką" kartkę malowaną przez Betsy i tekstylia. Jeden z nich wykorzystałam w Kryjówce Królika. ;)

Pamiętacie zielony obrotowy fotel? Od razuna pisałam, że jak ktoś jest chętny to oddam, bo dla mnie za duży. ;) Mieszka sobie już u niezmiernie utalentowanej Ewci w domku, bo rozmiarowo pasuje dla jej lalki.:) Ewcia w zamian przysłała mi takie cudowności. Ręcznie robione przez Nią notesiki i metalowa latarenka już zamieszkały u Tsukiego.
Ewcia jeszcze raz serdeczne dzięki!

Aug 31, 2013

A Few New Details in The Little Blue Rhapsody. Trochę nowy detali w Błękitnej Rapsodii.


Do you do what I do, sometimes? ;)
I finished  my Little Blue Rhapsody over a year and 8 months ago. Left it as it was and it seemed I was quite pleased with it.
Yet everytime I was looking at it I was feeling the inside of this small lantern was kind of... empty or unfinished.

When I was finishing work on Laundry on The Backyard I already knew I needed to add some small touches to the Rhapsody, specially because I wanted to take both lanterns with me to my show.

I loved the light fixture with Sans candles inside so much I decided to keep it for another and only-for-me project and changed it for DHE battery operated classic floor lamp. But honestly I hated  original lampshade so added a bit of ribbon and lace there.


I also added net curtains high above the arm chair.

Then I thought of giving the scene a little bit of "life".  First I filled the table top with dark blue book and blue-white cup with saucer (after all this is a Blue rhapsody.;)) so that the scene looked like someone has left a second ago. And I thought about a piece of something sweet to eat. I loved Drora's idea how to make a Ferrero candy but had none home so decided to try making something that resembled a little macarron instead.;)



Quite suddenly I thought about shoes but only of high heels and made a pair.



So where is the other one - I hear you ask. Here. Can you see it?



And now?


No? So maybe now....



Now you see who took it so far away...


But it was not one kitten but two! LOL!








And now I think this scene is complete.:)

 I think it's fun when you can see the whole scene from every side and  with each side you can find something different.

For kids who came along with their parents to my vernissage I had a little riddle: they were looking for animals and shoes among or in my miniatures. And I think it was fun for them too.;)

***

Zdarza Wam się pracować po raz kolejny nad czymś co skończyliście już dawno temu?
Tak właśnie było z moją Błękitną Rapsodią. Skończyłam ją ponad 20 miesięcy temu a ciągle wydawało mi się, że czegoś w niej jeszcze brakuje....
Jak już skończyłam pracę nad Praniem postanowiłam dodać to i owo do Rapsodii, żeby ją trochę "ożywić".
Na początek zmieniłam oświetlenie: moją własnoręcznie zrobioną latarenkę zamieniłam na standardową lampę stojącą na baterię z DHE, ale za nic na świecie nie podobał mi się klosz, więc dodałam do niego wstążkę i koronkę.
Po niej przyszedł czas na firanki po obu stronach fotela, a potem na drobiazgi na stoliczku, oczywiście niebieskie ;), książkę, opróżnioną już filiżankę i ciasteczko.
Chciałam, żeby wnętrze latarenki wyglądało jakby ktoś właśnie na chwilę wyszedł. Pewnie dlatego pomyślałam o klapeczkach, koniecznie na obcasie. Tak... tylko gdzie jest drugi...?
Widzicie już?
A teraz?
Tutaj się schował! A raczej ktoś go schował... i to nie jeden ktoś.;)

Wydaje mi się, że w końcu Rapsodia wygląda jak trzeba. Myślę, że fajnie jest jeżeli każda strona scenki wygląda inaczej i można doszukać się ciekawych czy zabawnych szczegółów.

Dzieciaki, które przyszły na wernisaż z rodzicami, dostawały ode mnie zadanie odgadnięcia ile w lub pomiędzy miniaturami można zobaczyć zwierząt i butów.;) I chyba im się takie odgadywanie podobało.;)

Jul 5, 2013

A bit of sliding sunlight.;) Troszkę wędrującego słońca.


I did write I need to make a proper table for my little phone last time.;) So this is what I've come up with.  As - lately - usual the piece is based on 1:1 original I saw on internet.;)



Okay, but where is this sliding sunlight? I hear you ask. ;) Well, my workshop has one window with a view on a big tree near by so there is not much sun inside but lucky for me I managed to catch it on the photos and I really love this table with a touch of sun.:)



 

Somehow I like this table without cushion more.:)



Hope you will like it!

***

Ostatnio wspomniałam, że mój mały aparat telefoniczny potrzebuje właściwego stolika. ;)  No i tutaj rezultat, w oparciu o zdjęcie oryginału w skali 1:1.;)
W mojej małej dość ciemnej pracowni udało mi się złapać trochę wędrującego słońca na zdjęciach.:) Muszę przyznać, że stolik-fotel podoba mi się w promieniach porannego słońca i wolę go bez poduszki.:)
Mam nadzieję, że mebel Wam się spodoba! :)

Oct 8, 2012

Another make-over. ;) Kolejna przemiana. ;)


To be honest at first I wanted to make only one post about Hello K. and show you everything together at once. But finally I thought it would be better to make two posts. So here is another one.


Except from making miniatures by myself I just love to make ready miniatures over.;) So yes, this change made me quite happy.lol. Here are a few stages:

Stage one: getting rid of cute cat and ribbons.;)


Stage two: a tube of white acrylic paint later.


Stage three: a bit of beauty - gold here and there.



Stage four: yes! My favourite one! Aging it a bit.;)




So, what I love about it is that there is no plastic feeling when you keep this dresser in hand.

And quite suddenly and unexpectedly I made a set of aged furniture in smaller scale....;)


Now all I have to do is to take care of these plates...




Na początku chciałam napisać tylko jeden post o Hello K. i pokazać Wam wszystko razem, ale w końcu doszłam do wniosku, że lepsze będą dwa posty. To jest oczywiście drugi.;) Oprócz robienia własnoręcznie miniatur, największą frajdę sprawia mi przerabianie już gotowych, więc oczywiście ta przemiana gotowego mebelka sprawiła mi dużo radości.:)Na fotkach powyżej parę etapów pracy: pozbycie się kotki i kokardek, zużycie całej tubki białej farby, dodanie trochę złoceń i na koniec moje ulubione postarzenie kredensu. Najbardziej podoba mi się to, że po całej tej pracy mebel nie wydaje się być z plastyku, nie tylko jak się na niego patrzy, ale również jak bierze się go w rękę. No i zupełnym przypadkiem i niespodziewanie dla mnie samej zrobiłam zestaw mebelków w mniejszej skali...;)Teraz czas się zająć talerzami...