Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



Showing posts with label make-overs. Show all posts
Showing posts with label make-overs. Show all posts

Jan 11, 2013

January Girl. ;) Styczniowa Dziewczyna.;)


She's not a brand new doll. She's also one of the three dolls that took part in GAP for Minidollist.
I always wanted to re-dress her. So finally I did. The shoes and hair is all that stayed. Oh, and a part of her Svarovsky necklace too.


This photo is the only one that shows her tiny waistline.


I love her back, really nice sculpted.






What do you think about her now?



Lalka nie jest nowa. Jako jedna z trzech wzięła udział w GAP Minidolllisty. Zawsze chciałam zmienić jej strój no i w końcu to zrobiłam. Buty i włosy pozostały takie jak były. Część jej naszyjnika też.;) Bardzo podobają mi się jej plecy - pięknie wyrzeźbione. Jak Wam się podoba w tym wcieleniu?

Oct 13, 2012

I did say I would.... Powiedziałam przecież, że.....


...buy another one! lol! Actually first I wanted to make it different way. But you know, ideas change easily. So here is second dresser make-over.


Sorry about my paintings! Wish I had Betsy's skills! Then this dresser could look like ready to put in a palace! LOL!


Hopefuly you can notice it's been painted with two colours - green and turquise - and a touch of gold here and there.:) Tried not to age it this time.:)


Hope you'll like this version too.:)

Credits:
Flowers - gift from dear Sans
Chair - DHE
Cushion - made by me



...kupię jeszcze jeden kredens. Oczywiście na początku miał wyglądać inaczej. Ale wiecie jak to jest z pomysłami, szybko się zmieniają.;) Przepraszam za moje "malunki". Niestety nie mam zdolności Betsy.;)Kredens został pomalowany na dwa kolory - zielony i turkusowy, i oczywiście dodałam odrobinę złota tu i tam. Bardzo starałam się tym razem nic nie postarzać.;) Mam nadzieje, że tą wersję też polubicie.

Oct 8, 2012

Another make-over. ;) Kolejna przemiana. ;)


To be honest at first I wanted to make only one post about Hello K. and show you everything together at once. But finally I thought it would be better to make two posts. So here is another one.


Except from making miniatures by myself I just love to make ready miniatures over.;) So yes, this change made me quite happy.lol. Here are a few stages:

Stage one: getting rid of cute cat and ribbons.;)


Stage two: a tube of white acrylic paint later.


Stage three: a bit of beauty - gold here and there.



Stage four: yes! My favourite one! Aging it a bit.;)




So, what I love about it is that there is no plastic feeling when you keep this dresser in hand.

And quite suddenly and unexpectedly I made a set of aged furniture in smaller scale....;)


Now all I have to do is to take care of these plates...




Na początku chciałam napisać tylko jeden post o Hello K. i pokazać Wam wszystko razem, ale w końcu doszłam do wniosku, że lepsze będą dwa posty. To jest oczywiście drugi.;) Oprócz robienia własnoręcznie miniatur, największą frajdę sprawia mi przerabianie już gotowych, więc oczywiście ta przemiana gotowego mebelka sprawiła mi dużo radości.:)Na fotkach powyżej parę etapów pracy: pozbycie się kotki i kokardek, zużycie całej tubki białej farby, dodanie trochę złoceń i na koniec moje ulubione postarzenie kredensu. Najbardziej podoba mi się to, że po całej tej pracy mebel nie wydaje się być z plastyku, nie tylko jak się na niego patrzy, ale również jak bierze się go w rękę. No i zupełnym przypadkiem i niespodziewanie dla mnie samej zrobiłam zestaw mebelków w mniejszej skali...;)Teraz czas się zająć talerzami...

Nov 25, 2011

Inspired by....no1 Inspiracje cz 1

Don’t know about you, dear Friends and Followers but I seem to be kind of very influential person sometimes, and someone’s sincere love for something just might make me be interested in the same thing.;) Or at least might want to know more about.

Seeing this photo most of you will probably know that this furniture’s make-over was inspired by … Sans’ love for India. It’s because of her I am droping the Indian shops in(there are all 2 of them in Gdynia;))quite often, looking around and thinking what or how could I use anything that’s there in our hobby. One day I bought two big pillowcases. It was quite long ago, I have to admit. You have no idea how many ideas I was thinking about cutting them ...into pieces and ... nothing! Couldn’t find a good idea for them!LOL!

And finally when I picked up another piece of furniture from already-well-known-Chinese-set I knew what to do with the pillowcase! It was so easy! And make-over was too;)


This time I didn’t cut out any parts of original table. I only upholstered it with the piece of pillowcase and fringe I got from Sans sometime ago and made some carvings.


These are really hard to photograph. Can you see the flowers? O.K. I am admitting I didn’t carve the wood. Am not that brave just yet.;) Again it was Sans who inspired me how to make them. She made this awesome box not that long ago and I used different media for it - pieces of old cotton lace were glued to the wood then painted with acrylic paint and strengthened with transparent nail polish.

And as you can see this seating suits to 1:12 bed quite perfectly now.:)

Thank you Sans for inspiring me so many times!

And hope you all like this make-over too!

Nie wiem jak Wy, drodzy Czytający mojego bloga, ale ja bywam czasem pod wpływem zainteresowań innych osób. Zwłaszcza jeśli ktoś kocha swoje hobby wtedy i ja mam ochotę poznać te zainteresowania albo chociaż dowiedzieć się o nich czegoś więcej. Jedną z takich inspirujących mnie osób jest Sans i jej miłość do Indii. Przez nią zdarza mi się całkiem często wpadać do indyjskich sklepów(aż 2 w moim mieście;)), oglądać różne rzeczy myśląc czy dałoby się je jakoś zaadoptować do mojego hobby. Pewnego dnia zdarzyło mi się kupić 2 całkiem spore poszewki na poduszki. Było to całkiem dawno i nie macie pojęcia ile miałam pomysłów gdy cięłam je na kawałki i...nic! Nie mogłam znaleźć nic odpowiedniego. Aż w końcu gdy sięgnęłam po kolejny mebelek z chińskiego zestawu wpadłam na pomysł użycia indyjskiej powłoczki. To było proste! Taka też była „przemiana” oryginalnego stolika. Tym razem kompletnie nic nie obcięłam, jedynie otapicerowałam górę częścią powłoczki i frędzlami, które dostałam jakiś czas temu od Sans i ozdobiłam wzorami w drewnie. Strasznie trudno sfotografować te wzorki, ale może uda się Wam zobaczyć kwiatki na nóżkach mebla? Przyznaję się bez bicia – nie wyryłam ich w drewnie. Taka odważna to nie jestem, jeszcze - przynajmniej.;) Znów skorzystałam z inspiracji Sans, która jakiś czas temu zrobiła przepiękną indyjską skrzynię. Wykorzystałam tylko innego rodzaju ozdoby, a konkretnie kawałki bawełnianej koronki, którą przykleiłam do drewna, pomalowałam farbą akrylową i wzmocniłam bezbarwnym lakierem do paznokci. Jak widać siedzisko pasuje prawie idealnie do łóżka w skali 1:12. Mam nadzieję, że i ta przemiana Wam się spodoba:.:)

Nov 9, 2011

An arm-chair make-over no2. Drugi fotel.

Just to remind you how it originally looked like here is the same photo as in part no1.;)

This time I decided to cut out even more than last time. Maybe even too much...;) Also was trying to carve anything in the wood. And finally know for sure: I + fabrics = war - in which they usually win with me.:( You really don't want to know how much of fabrics is usualy waisted when I try to make with them something.... So to everyone of you who sew, crotchet, upholster, make little furry animals, etc: I envy you from the bottom of my heart!!!;D Honestly, my admiration for all of you is growing anytime I have to cut, sew, upholster or do anything else with fabrics. Really!
Anyway I hope you will like the result.:)







And Sans, I really don't know which scale these furniture are in any more. Seems to me they are a bit too small for 1:12 and too big for 1:24....


Kolejny fotel z chińskiego zestawu. Tym razem wycięłam więcej drewna, a nawet próbowałam wyrzeźbić linię na mebelku;) Z bólem serca przyznaję się do całkowitego braku talentu do pracy z materiałami. One zawsze ze mną wygrywają....:( Zazdroszczę więc wszystkim Wam szyjącym, szydełkującym, robiącym malutkie materiałowe zwierzątka itd. Mimo to mam nadzięję, że fotel po zmianach się Wam spodoba:)

Oct 23, 2011

An armchair make-over no1.

Dear Betsy has asked me lately if I do anything with miniatures nowadays. I am happy to say: actually I do!;) Here is the first post for a long time only about miniatures;)and I do hope to show you what I am working on soon.
Remember the puzzle furniture that Kristy once showed on her fab blog?(Does anyone know what is with Kristy anyway?) They reminded me about cheap furniture kits made in China that one can buy here quite easly. One of the kits is a living room set which includes sofa, two tables and two armchairs - that look like this.

Or they are supposed to look like above but it is rather hard to put them together - the holes are much too big for furniture to look nice without any additional work. But they seem to be good as the base for some changes. So I tried my chances and cut many parts away, then I had to fill the gaps in....

...then polish it up....

...and paint it once....

...and twice....

...then it was a time for upholstery and of course you can see the furniture suddenly got "older";)

Still it wasn't ready. I was looking at it for a long time and finally knew it needed a small addition....And here it is ready!





Hope you like the new-old armchair! And yes, the second one is something I am just working on...;)

W jednym ze sklepów zabawkowych w moim miescie mozna czasem dostać chińskie zestawy drewnianych mebelków w skali 1:12. Ich jakosć nie jest najlepsza i żeby w ogóle dobrze wyglądały trzeba się trochę przy nich napracować. Dzis pokazuję Wam co udało mi się zrobić z jednego z zestawowych foteli. Wymagało to sporej ilosci cięcia i szlifowania, ale myslę, że mebel wygląda nieco lepiej.;) Nad drugim własnie pracuję ;)