Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



My on-line Work-Shop.:)

My on-line Work-Shop.:)
Mój Sklepik internetowy.:) Zapraszam!

May 17, 2013

Baptism Memory Box. Pamiątka Chrztu Świętego


So, this just went to the customer and on Sunday it will be given to the parents of a little girl named Veronica. :) Hope they all will like it.

Commissioned Baptism Memory Box has everything we need in Poland for baptism, you will find there:
- a candle that is always lit during the baptism ceremony as a light of the Holy Spirit,
- a white dress which is a symbol of being sinless God's child
- and a bouquet of white flowers that usually is given to the child by all guests.
Most of the things you see inside is hand made by me.
Ah, yes! You can find finally dressed up cradle there.:)





And there is a light!




Hope you will like it too!

***
Pamiątka Chrztu Świętego wykonana na zamówienie, już odebrana przez klienta, a w niedzielę mała Weronika zostanie nią obdarowana. Mam  nadzieję, że i jej i jej rodzicom się spodoba. Pamiątka zawiera w sobie symbole chrztu - białą świecę, białą szatkę, bukiet białych kwiatów.  I oczywiście moją pierwszą kołyskę! No i jest tam też lampka. ;)

May 10, 2013

Just coffee grinder. Po prostu: młynek do kawy.


Was inspired by design magazine - like in most of cases lately. ;)
I made it in two kinds: one in shabby chic, the other one in common style and for the first time I think white is nicer than brown. LOL. Well, maybe if this crank handle was silver the brown one would look better?
Anyway here they are. Hope you will like them. They will be in my shop from Monday so you can email me now if interested . :)





***
Znowu inspiracja wnętrzarskim magazynem. ;) W dwóch rodzajach: klasycznym i shabby chic, i po raz pierwszy mogę powiedzieć, że biały podoba mi się bardziej niż brązowy.. Och, no może jakbym zrobiła korbkę srebrną to byłoby lepiej? ;) Tak czy owak są powyżej oba. Mam nadzieję, że się spodobają. W poniedziałek będą w sklepie więc jakby ktoś był zainteresowany, to można maila do mnie już wysyłać. ;)

May 2, 2013

Spring finally and some inspitation for P'Nilli. W końcu wiosna i parę inspiracji dla P'Nilli.


Yes, Spring has finally arrived, still shy and a bit cold but we can see more and more of it.:)
This is my favourite picture so far.:) Almost at the centre of my town. :)






Lucky to photograph a few birds.:)
Waxwings.





Titmouse.


 
And now for P'Nilli's House  I've been charmed by these pretty pictures....




.....but then again maybe this would be better.....


....or my last find from Gdansk?




Too many ideas I guess, poor P'Nilli, will have to wait longer....lol!

****

Dziś parę fotek z wiosny, która wreszcie chyba się zadomawia na dobre.;) I troszkę fotek - inspiracji dla domku P'Nilli. Czasem myślę, że tych pomysłów mam za dużo i biedactwo będzie musiało jeszcze poczekać na decyzję... ;)

Apr 26, 2013

A little Workshop's update. Mały "apdejt" Pracowni.;)


I know I am not a perfect blogger lately but here it is what I've been making lately.
Commissions:


Does this cupboard look familiar? ;) This time it is made of wood and in 1:12 scale. The colour is of customer's choice.






Another cradle - I still prefer it in brown ....



It is also in 1:12 scale - you may remember no 1 was slightly smaller as it was supposed to suit the lantern - yup, will show it ready soon.:)

And this is a pendant I add to the miniatures made by me now.:)



Hope you will like this small update.:)

***

Ostatnie zamówienia z Pracowni.
Tak, ten kredens powinien wyglądać znajomo.;) Tym razem jest drewniany i w skali 1:12, kolor - wybór  Klienta.
Kołyska nr 2 - wciąż bardziej mi się podoba brązowa i z politurą, ale: nasz Klient nasz Pan.;) Odrobinę szersza niż nr 1, który miał pasować do latarenki.:)
I zawieszka, którą dołączam do miniatur robionych przez Pracownię.:)

Apr 19, 2013

Annaliese.:)


So she is finished.

She is Annaliese, the kit designed by Dana Burton for this year's international classes.
Head mold is by one of my favourite doll makers - Annemarie Kwikkel, painted by Dana Burton, hands mold by Dawn Adam.

As Dana wrote once the doll is tiny and should measure under 14cm. I measured her twice before gluing her torso to the body...only to realize she is much taller after gluing all parts together! LOL!

What you saw last time was a piece of air dry clay - actually I think she looked quite nice with it on her head ;) - put there to make her hairdo looking bigger.:)

One of most important ideas by Dana in this kit was that dolls bottom should be a Jennifer Lopez-like so that the dress would look good on her. Not sure if I didn't make it too big, lol!

She could be a bride or a celebrity ;) so the lamp's ligh suits her well, I think. The stunning orchid in her hair is by dear Ilona - thank you once again!

 

 
 






***
No to jest skończona.
Nazywa się Annaliese i jest jednym z zestawów zaprojektowanych przez Danę Burton na tegoroczne międzynarodowe lekcje. Głowa - mold zrobiony przez jedną z moich ulubionych lalkarek Annemarie Kwikkel, ręce - mold Dawn Adam, makijaż - Dana Burton.
Ponieważ Dana zaznaczyła kiedyś, że lalka jest drobna i dla zachowania proporcji powinna mierzyć poniżej 14cm, mierzyłam ją przed sklejeniem dwukrotnie i oczywiście po sklejeniu w całość okazało się, że jest trochę wyższa...;)
To coś na głowie co mogliście obejrzeć ostatnio, to dodatek z glinki samowysychającej, taki trick żeby uzyskać sporych rozmiarów fryzurę.:)
Oryginalnie miała być panną młodą lub celebrytką, dlatego myślę, że sztuczne światło całkiem jej służy. Śliczny storczyk we włosach od Ilony.:)

Apr 11, 2013

I guess.... Chyba....

...it's the highest time to give her some hair......



...... and finish her .;)



Annaliese, Dana Burton's design for MDL 2013 class., Annemarie Kwikkel's mold:)

***

....trzeba w końcu dodać jej włosy i skończyć ją.;) Annaliese, projekt Dany Burton dla MDL warsztaty 2013, mold Annemarie Kwikkel.:)

Mar 25, 2013

1820, around. 1820, około.


It's sometimes funny when I start working on something and suddenly I notice on your blogs you have just finished or just are working on the same thing.;) This is what happened to me when I've started working on small commission: a souvenir of baptism.
Oh, maybe it's just me paying more attention to the topic? Anyway I was and am admiring your works concerning newborn babies.:)

From the very beginning I wanted to put a cradle inside lantern and even bought one from DHE, tried also one from my Chinese kits but they both have too wide slades and were taking too much space in a small lantern.

Quite suddenly I bought a fantastic book: "Biedermeier, a guide for collectors". The book published in Poland is full of great photos of furniture of early XIX century made in Europe. I am amazed by their beauty although I think some people may say some pieces look too heavy.
Nonetheless for me it is a great book and source of new ideas and I have found a solution to my-lantern-lack-of-space there.:)

In the book there is a small photo of a cradle from around 1820, made in Germany (waves to Brigit:);)) and worth now around 700euro on the antiques market. Okay, that's not too much for an antique market, I think.;)

Since I loved it's shape I decided to try to make it small enough to fit in my lantern.
Here is the result.




According to my growing knowledge about cradles lately, ;) I know the way it hangs is most certainly not an original way of making cradle moving, but since the book's photo was my basic I made it exactly the same way.




 As the books says all beds, childrens and adults had a canopy to protect sleeping ones from cold and insects. My cradle could only have a light, transparent curtains of lace.:)


Here is the part I don't really like.;) Making the beddings...


Hope you like my little cradle. It's also my first piece with "high-shine" surfaces, without using a glass paint.;)

As usual if anyone would be interested of owing one like that, please contact me by email or my on-line shop.:)

***

Czasem to aż zabawne: zaczynam pracować nad jakimś miniaturowym tematem i nagle wszyscy pracują nad tym samym! Och, być może to tylko ja zauważam więcej rzeczy w "moim" temacie.;) Tak czy siak, jak tylko zaczęłam pracę nad pamiątką dla chrześniaka/śnicy nagle się okazało, że połowa bloglandu albo zaczęła właśnie prace w temacie małych dzieci albo kończy!:)

Od początku miałam w zamyśle wstawienie do latarenki kołyski, jednak nawet specjalnie w tym celu kupiona z DHE, jak i z chińskiego zestawu okazały się mieć za szerokie płozy i zwyczajnie nie mieściły się we wnętrzu.

Z pomocą przyszła mi fantastyczna książka Joanny Woch: Biedermeier, przewodnik dla kolekcjonerów, którą jak to teraz "mówią" nabyłam drogą kupna w jednej z moich ulubionych gdyńskich księgarni. Książka zawiera mnóstwo pięknych, kolorowych fotografii mebli z początku XIX wieku. Meble są urocze, choć pewnie niektórzy mogliby powiedzieć, że szafy czy sekretarzyki z tego okresu wyglądają bardzo masywnie. Niemniej dla mnie ta książka to źródło nieustających inspiracji i tam też znalazłam rozwiązanie mojego problemu-zbyt-małej-przestrzeni-w-latarence.;)

Na jednej z fotografii pokazano kołyskę z roku około 1820, zrobioną w Niemczech, a na rynku kolekcjonerskim wartą jakieś 700 euro. Tak bardzo spodobał mi się jej kształt, że postanowiłam ją zbudować w takiej wielkości, żeby spokojnie mieściła się w latarence.:)

Moja rosnąca w szybkim czasie wiedza na temat kołysek;) mówi mi, że sposób zawieszenia jej nie jest tym oryginalnym, ponieważ jednak zdjęcie stanowiło dla mnie podstawę, zrobiłam je takie, jak na nim.

Zgodnie z tym, co jest napisane w książce wszystkie łóżka, i dziecięce i dla dorosłych miały baldachimy chroniące śpiących przed zimnem i insektami. Moja kołyska ma tylko przejrzystą zasłonkę z koronki.:)

Na ostatnim zdjęciu to, co najmniej lubię: praca nad pościelą.;)

Mam nadzieję, że kołyska się Wam spodoba.
Jak zwykle: zainteresowanych posiadaniem takiego mebla uprzejmie proszę o kontakt mailowy tu lub przez mój Sklep.:)

Mar 22, 2013

Angel. :)




 Warmly welcome to our brand new company Angel!

Do you love music? Do you have  your favourite vocalist or choir? Would you like to listen to their singing home?
 Here is the answer to your wish that will make you sink in  heavenly music and angel's voices!


Our modern  gramophones will provide you the sounds of your dreams home!
We offer two kinds of them. One for those who love all that glitters.




One for nature lovers.




You can find out more details in our Shop.;)

Little finds  that were re-made by me and made me smile.;)

***

Witamy serdecznie w naszej nowej firmie Angel!

 Kochają Państwo muzykę? Mają Państwo ulubionego śpiewaka lub chór? Chcieliby Państwo słuchać ich śpiewu również w domu?

Nasza propozycja spełni te marzenia i pozwoli Państwu zanurzyć się w niebiańskich dźwiękach i anielskich głosach! Nasze nowoczesne patefony zapewnią Państwu dźwięki jak ze snów. Oferujemy dwa rodzaje urządzenia. Dla tych którzy lubią wszystko co się świeci i dla kochających naturę. ;)

Zapraszamy do odwiedzenia naszego Sklepu! 

Mar 19, 2013

And the Winners are.... A zwycięzcami są....

Over here it is snowing the whole morning....seems finally winter is back again at the sea-side, lol.

First  of all I would like to thank all the Participants for taking part in my second give-away and  also warmly welcome new Followers - hope you will like this blog and drop in from time to time.:)
I promise a new give-away as soon as it will be possible..;)

And finally the Winners are - drum roll please - Cockerina of le minis di Cockerina and Paz_Krolowej of Mój mały świat!
I am so happy for I don't have to choose for whom what, as the Ladies have chosen their gifts.:) So the chair goes to Cockerina and the bed to Paz_Krolowej!


Dear Ladies please contact me via email with your snail addresses so that I could send your gifts.:) Hope you will like them "alive" too.:)


If anyone would like to have a chair like above,  please contact me via email address or my shop's email, I will be very happy to make a chair in your choice of colour to order.:)



Czy u Was też śnieży jak przysłowiowe głupie? U nas tak od samego rana i końca nie widać!

Przede wszystkim chciałabym podziękować wszystkim Uczestnikom zabawy i przywitać nowych Czytelników tego bloga. Obiecuję też kolejną rozdawajkę jak tylko wpadnę na ciekawy pomysł.;)

A Zwycięzcami  są: Cockerina z le minis di Cockerina i Paz_Krolowej z Mój mały świat!
Gratuluję! I bardzo się cieszę, że obie Panie same zadecydowały co chciałyby dostać.;)
Bardzo proszę Zwycięzczynie o kontakt mailowy i podanie adresów, na które powinnam wysłać prezenty.:) Mam nadzieję, że będą się one podobać również na żywo!:)



A jeśli ktokolwiek z Was byłby zainteresowany posiadaniem takiego krzesełka, Zapraszam do  skontaktowania się ze mną mailowo lub przez Sklep. Z przyjemnością zrobię je w wybranym kolorze na zamówienie.:)