Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



My on-line Work-Shop.:)

My on-line Work-Shop.:)
Mój Sklepik internetowy.:) Zapraszam!

Sep 21, 2014

Footstool. Podnóżek.


As promised I am showing you a hand made footstool for the padded bench.


So there are more photos than words. :)



Both pieces are finished with amber shellac.





Yup, I know it is only fabric that matches them both. ;)


 Hope you will like my tiny footstool. :)
 
***

Dziś więcej zdjęć niż słów, czyli podnóżek do ławeczki.

Oba mebelki łączy ten sam materiał.

Mam nadzieję, że się Wam spodoba. :)

Sep 13, 2014

Padded Bench. Tapicerowana ławka.


This is a gift for a dear Friend who is always much too generous, not only for me but for many people. I was happy to hear she wanted something made by me and happy to know it was something I had never made myself before.



The bench is - of course ;) - based on the photo of RL's bench I saw in a design magazin some time ago.


It was kind of difficult to make because of a lot of hand carving and bent armrests.


It is upholstered with pretty cotton fabric(available in my Shop ;)) and finished with amber shellac.


Except from pillows I made a matching tiny footstool to it too. I will show it to you next time. :)

 

Hope you will like it.
By the way does anyone have problems with seeing blogger reading list like I do? Sometimes it works great and then I need to refresh it like thousand of time to see it or ask blogger for help. :( It makes me not liking blogger more and more lately...

***

Ławeczka jest prezentem dla mojej drogiej Przyjaciółki, która nie tylko dla mnie jest nieustająco aż zbyt hojna. :) Gdy więc usłyszałam, że chciałaby żebym zrobiła mebelek i dla niej byłam bardzo szczęśliwa, zwłaszcza, że takiego mebelka jeszcze nie robiłam sama.

Ławeczka jest, jak zwykle, oparta na zdjęciu ławki w naturalnej skali, które to (zdjęcie) wypatrzyłam kiedyś w jakimś wnętrzarskim magazynie.

Przez wygięte podpórki pod łokcie i rzeźbienia boków i nóg było przy niej całkiem sporo pracy.

Tapicerowana jest uroczym bawełnianym materiałem(do nabycia w moim Sklepie) i wykończona bursztynową politurą.

Oprócz poduszek zrobiłam też pasujący do niej podnóżek, który pokażę następnym razem.

Mam nadzieję, że się Wam spodoba. :)

Aug 17, 2014

Gdynia Armchair. Fotel Gdynia.


On our annual Design Days in my city there is less and less interesting things to see I think. This year promoters asked 7 young designers to make something that could be used in the city in the future. 



Of all propositions there was only one that was interesting to me: Gdynia Armchair.


Actually it is a deck chair with sunsheild and sides.

 

The sides can be folded in different ways.

 

The armchair also has two inner pockets for books or drinks.

 
Hope you like my version of it and the idea in general. ;)


***

Mam takie wrażenie, że na Gdynia Design Days co roku jest mniej i mniej interesujących rzeczy. W tym roku organizatorzy zaproponowali siedmiu młodym projektantom stworzenie rzeczy użytkowej, którą będzie można w przyszłości wdrożyć w produkcję i wykorzystać w moim mieście.

Z tych zaproponowanych rzeczy najciekawszy wydał mi się  Fotel Gdynia.

Jak widać jest to zadaszony leżak z bocznymi osłonami.

Boki mogą zostać upięte na różne sposoby i zaopatrzone są w wewnętrzne kieszenie na picie lub książkę.

Mam nadzieję, że idea takiego leżaka i moja jego wersja się Wam spodobają. :)

Aug 8, 2014

Mirror, mirrror, on the wall... Lustereczko powiedz przecie...


I had ordered plain mirrors to one of my projects but finally I didn't use them. So their time had come a while ago and I made them woodden frames.

This one has the whole frame and an ornament carved by me and the frame is gilted.






 And that one I am sure most of you had seen before. :)


 

 


That was a gift for Brigit. :)

Both mirrors went to their new homes some time ago but I may make a frame or two more one day. ;)


***


Zamówiłam te "szkiełka" lustrzane jakiś czas temu, do jednego z moich projektów, ale w końcu się w nim nie znalazły.
Jednak ich czas w końcu nadszedł i zrobiłam do nich drewniane ramki.


Pierwsza rama jest ręcznie rzeźbiona, również ozdobnik jest przeze mnie wyrzeźbiony. Rama jest też pozłocona.

A drugie lustro na pewno już widzieliście.:)
 To był prezent dla Brigit. :)

Oba lustra powędrowały już do swoich nowych domów, ale pewnie jeszcze zrobię nie-jedną ramę. ;)

Aug 3, 2014

An embroidery stand no 2. Stolik do haftu nr 2.


So in reference to my first post about embroidery stands by G.F Kersting here is no 2(which actually should be no 1 according to his paintings. ;))


This is more "stand" for me than previous one, as this one consists of two pair of legs and an embroidery frame which is the only part that bonds legs together.


On the first painting of G.F Kersting only  you can see how the canvas is attached to the frame so I made it seen too (but of course I forgot to make the thread straight when taking pictures...)



This time I also made frame a bit shorter than legs but I think one that is as long as legs(like the first one I made) looks just better.


The embroidery is a faux one as I am (kind of lazy ;)) not as patient and not as half as gifted as many of our cross stiching Friends are.


Hope you will like the embroidery stand no 2. :)

***

W nawiązaniu do mojego poprzedniego posta o stolikach do haftu G.F.Kersting'a przedstawiam numer 2(choć sugerując się obrazami powinien to być nr 1 ;)).

Tym razem jest to dla mnie raczej podpórka do haftu niż stół, bo składa się z dwóch par nóg i ramy do haftu, która jest jedynym elementem łączącym nogi w jedną całość.

Tylko na pierwszym obrazie G.F.Kerstinga zauważyć można w jaki sposób kanwa przymocowana jest do ramy, postanowiłam więc zrobić takie samo mocowanie w moim stoliku, ale oczywiście zapomniałam ładnie poukładać nitek do zdjęcia. ;)

Tym razem postanowiłam, że rama będzie nieco krótsza od nóg, ale teraz wydaje mi się, że równej długości z nogami (jak przy pierwszym stoliku) wygląda po prostu lepiej.

Haft jest jak najbardziej maszynowy, bo niestety nie starcza mi cierpliwości do haftowania w miniaturze. ;)

Mam nadzieję, że stolik do haftu nr 2 spodoba się Wam. :)


Jul 18, 2014

A daybed. Leżanka.


I saw this kind of bed in many magazines, books and on internet.


I even saw it in 1/12 scale and asked a blogger where she got it from because I knew she didn't make it herself , but you know, some people jealously guard their sources of miniatures. ;) 


That actually wasn't that bad because it forced me to try to make French provincial style bed myself. I decided to make a bit narrower one first and after a lot of thinking and work the daybed was born.


It was quite a fun to carve legs and sides.



The biggest problem was to choose fabric print but finally I chose floral one.


It is actually my very first bed made by me and I hope you will like it.:)


***

Widziałam taki rodzaj łóżka wielokrotnie w magazynach, książkach oraz oczywiście w internecie.

Nawet widziałam je już w skali 1:12 i zapytałam blogerkę skąd ma takie łóżko, ale okazało się, że niektórzy zazdrośnie strzegą informacji skąd pochodzą ich miniatury. ;)

Ta sytuacja okazała się nie być taka zła, bo zmusiła mnie do spróbowania zbudowania łóżka we francuskim stylu prowincjonalnym. Na pierwszy raz zdecydowałam się na węższe pojedyncze łóżko i tak po wielu przemyśleniach i przeliczeniach powstała ta leżanka.

Całkiem nieźle rzeźbiło mi się nogi.

Ale wybór materiału do obić i poduszek nastręczył mi całkiem sporo kłopotu.

Tak właściwie to jest to pierwsze łóżko jakie zrobiłam i mam nadzieję, że się Wam spodoba. :)

Jul 13, 2014

A new piece of furniture and a story of a painting. Historia pewnego obrazu i nowy mebelek.


Some of you may know by now that I am often inspired by the photos of real life's furniture and I try to make them in miniature as close to original as I can.

This time it was exactly the same.

I saw this painting in one of my books and wanted to make it in miniature. This is Georg Freidrich Kersting The Embroiderer which hangs in National Museum in Warsaw, Poland.


I had never seen this kind of embroidery stands before and I found it so interesting I had to make it in miniature.;) This is the result of my work. :)

 


 As I was to post about it on my website I had to look for the picture of the painting on internet. And then I got totally surprised as I learnt this painting I have in my book was not the only one of the same title that G.F.Kerstig painted!
He painted in a way the same painting in 1812,



 1817


 and 1827.



 The funny thing is there are a few differences in every painting but you can't deny it was the same painter. ;) 

I hope you will like my first embroidery stand. I am seriously thinking of making also number 2 and 3 based on the two other paintings. ;)

***

Jak niektórzy z Was zapewne się już zorientowali, najbardziej lubię pracować nad miniaturami w oparciu o inspirację jakimś rzeczywistym modelem w skali 1:1. Często taką inspiracją jest zdjęcie lub obraz jakiegoś ciekawego mebla, tak było i tym razem.

W książce o Biedermaier'ze znalazłam uroczy obraz  Georga Freidricha Kerstig'a Hafciarka, który znajduje się w muzeum Narodowym w Warszawie.

Szczerze pisząc nigdy wcześniej nie widziałam takiego stolika do haftu i wydał mi się na tyle intrygujacy, że postanowiłam go zrobić w miniaturze.:)

Kiedy miałam wstawić opis kolejnego mebelka na mojej stronie internetowej zdałam sobie sprawę, że mam tylko papierową wersję obrazu i postanowiłam go poszukać w internecie. Jakież było moje zdziwienie gdy po wpisaniu w wyszukiwarce słowa "hafciarka" ukazały się mym oczom nie jeden obraz G.F Kerstiga, ale...trzy o tym samym tytule!
Okazało się, że malarz namalował trzy obrazy o tym samym tytule w roku 1812, 1817 i 1827.

Jak widać na załączonych zdjęciach różnice są wyraźnie widoczne właśnie w przypadku stolika do haftu, krzesła, obrazu i twarzy hafciarki. Że o kolorystyce nie wspomnę. ;)

Mam nadzieję, że moja wersja stolika do haftu się Wam spodoba i, no cóż, nie ukrywam, że myślę jeszcze o zrobieniu stolików z pierwszego i trzeciego obrazu. ;)

Jun 6, 2014

Child's walker. Chodzik.


This is a part of  commission you saw in my last post.

I just didn't want to mix it in the-under -the-sign-of-chamber-pot miniatures. ;)

The walker is based on the picture from Elblag Book of Meadow(or Meadow's Book) of 1421 year.


I couldn't find any link to this book in English, so sorry, anyway the book is mostly about plants and farmers works in 15th century.



This is my first miniature that has got wheels and they all are working. ;)
Hope you will like my little walker.

Oh, I was to write about it from sometime: do you remember my shoe model?
Her photo, together with 7 other beautiful dolls) has been chosen for summer header of Minidollist group!! :)


***

Ostatnia część zamówienia, o którym mogliście poczytać w moim ostatnim poście. Nie chciałam go mieszać do "nocników", choć dotyczy małych dzieci. ;)

Chodzik wzorowany jest na obrazku z Elbląskiej Księgi Łąkowej z 1421 roku.

To moja pierwsza miniatura na kołach, które w dodatku się kręcą. ;)

A na koniec się pochwalę: pamiętacie moją modelkę butów? Jej zdjęcie, wraz z 7 zdjęciami lalek innych artystów trafiło na letni banner Minidolllist. :)

May 30, 2014

Under the sign of a .... chamber pot. ;) Pod znakiem...nocnika. ;)



That's exactly my first thought of a title for my next post - for this post that is.
I don't even have to explain anything, all you have to do is to look at the latest commission.;)


Funny thing was to be asked to create three miniatures for the chamber pot. :) Again I have learnt quite a lot from this work.



You see, the piece to the left and below is based on the child commode chair from 1700-1800 made in England.


Even more interesting is the story of the high chair to the right (and below) for this one is based on Johannes Verspronck's "The Boy sleeping in high chair" painting from 1654.


Here is the original painting.


I couldn't find any information about this low chair in the middle but of course this one was made for young children.





This time the furniture are in walnut colour and as usual are firnished with lacker.


Hope you will like them all no matter their use!

***

Taki tytuł przyszedł mi do głowy jako pierwszy, gdy pomyślałam o tym poście.
Właściwie to nawet nie muszę niczego tłumaczyć, wystarczy jak obejrzycie zdjęcia. ;)

Stworzenie trzech miniatur "około" nocnikowych było całkiem zabawne. I jak to zwykle bywa przy zamówieniach, czegoś się nowego dowiedziałam.

Otóż mebelek po lewej stworzony został na podstawie oryginalnego child commode chair z Anglii powstałego w latach 1700-1800.

A mebelek po prawej powstał na podstawie obrazu Johannesa Versproncka z 1654 roku.

Niestety nie dowiedziałam się niczego o najniższym krzesełku, ale jego przeznaczenie jest dość oczywiste. ;)

Tym razem zostałam poproszona, żeby mebelki były w kolorze orzechowym, dodatkowo wykończone zostały politurą bursztynową.

Mam nadzieję, że pomimo przeznaczenia tych mebli będą się one Wam podobały!

May 23, 2014

Rococo Lady. Rokokowa dama.


My latest commission was not that easy one but quite a lot of fun to do.

My customer asked me to make a doll dressed in Rococo style.
She had sent a few photos of what she wanted a doll to be dressed in but couldn't decide what to choose. Finally she asked me to ... surprise her.





The only condition was the outfit should be kind of modest, proper both for home and for a stroll and there should be a bonnet and a hat. Well, as much as I love when people ask me to make something I haven't done before this time I wasn't not so sure of this challenge.






Luckily I have a few books about history of fashion home, I also looked through a lot of interesting webpages and blogs and quickly found an answer what was worn by 18century ladies both home and outside.


So the doll got (except for the underwear of course ;) ): a white skirt and a jacket called casaquin or caraco - actually I think there could be a big difference in between these two first, but according to my books the names were used alternately.

Under the fichu - neckerchief - on her shoulders there is also an "embroidered" stomacher.


 I made shoes too, maybe I overdid them with their ornaments a bit, lol.


Her hair is based on many poritraits of young Rococo ladies and also a bit on photos of the Duchess movie.

Finally the bonnet - which had to be big enough to cover doll's hair not spoiling it.

And the hat.


It was fun to do and I've learnt a lot about the 18th century fashion. Hope you will like her as my customer does.

***

Najnowsze zamówienie nie było proste, niemniej bardzo interesujące.

Moja klientka poprosiła o przygotowanie rokokowej damy. Jednakże pomimo przesłania kilku interesujących grafik XVIII wiecznych strojów nie umiała wybrać tego, który najbardziej się jej podobał.

Ostatecznie poprosiła mnie, żebym ją zaskoczyła uwzględniając to, że strój powinien być odpowiedni zarówno do domu jak i na wyjście, a w związku z tym, żebym przygotowała również czepek i kapelusz na obie okazje.

Przewertowałam zarówno moje książki o historii mody, jak i wiele ciekawych stron w internecie i dość szybko znalazłam stroje odpowiadające powyższym warunkom.

Lalka, poza oczywistą bielizną, ma na sobie białą spódnicę oraz żakiet zwany z polska kazakinem(casaquin) lub craco - oba żakiety na pewno różniły się czymś gdy wprowadzono je do świata mody, jednakże wg moich książek później obu nazw używano zamiennie.

Pod chustą zwaną fichu znajduje się "haftowany" bawet. Oczywiście lalka ma też odpowiednie buty - mogłam co prawda odrobinę przesadzić z ich zdobieniami. ;)

Fryzura została zainspirowana portretami z epoki i zdjęciami z filmu Duchess.

Czepek jest na tyle duży żeby nie uszkodzić fryzury, a tai rodzaj kapelusza na szczęście nosiło się z przodu głowy.

Sporo się nauczyłam o rokokowej modzie podczas wykonywania tego zlecenia i mam nadzieję, że lalka się Wam spodoba.