Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



Showing posts with label lantern. Show all posts
Showing posts with label lantern. Show all posts

Dec 14, 2013

Swaps. Wymianki.

I know I am not posting often lately but I try to keep up with your posts and comment them more or less regularly. ;)

So today I decided to catch up with everything and will post a few post one after another. ;) The first today's post is about swaps with blog friends I owe them so much!

First is a swap with my dear Friend, Betsy. I always admire her paintings and to be honest since she showed her icons she was generously giving away sometime ago I wanted one for myself very, very much.
So once she said she liked my cradle I asked her if she would like a little swap.
 And here is what I got. Quite a lot!
 


See this special postcard painted by Betsy? How did she know I love Greek islands??  She added pretty fabrics - I used a part of one in Tsuki's Nook already.



And finally the pretty pretty icon! I am sorry I couldn't photograph it  well enough so that you could see it's pure beauty!
Can you imagine to paint such small icon? I can't. So I am so happy to have it home!
Thank you very very much dear Betsy for sharing your stunning talent with me!

Do you remember the green armchair I bought sometime ago? I had written I would give it away as it was too big for my scale.
I am happy to say it is living in Sweden now with a talented and sweet Polish blog Friend who lives in Sweden now.:) Th armchair suits her doll nice and this is what I've got from Ewa.



She even went shopping to Crazy 4 Minis shop over there!:) Her pretty notebooks and little latern you could see in Tsuki's Nook too!
Ewcia serdeczne dzięki! Wszystko na pewno się przyda!:)

***
Wiem, że ostatnio bardzo rzadko coś piszę, ale staram się być z Waszymi blogami i komentować na bieżąco. Żeby nadrobić tą przerwę postanowiłam zamieścić parę wpisów jeden po drugim. ;) Pierwszy jest o wymiankach, strasznie długo czekały żeby o nich napisać.

Najpierw wymianka z Betsy. Zawsze podobał mi się jej styl malowania, a od kiedy postanowiła oddać swoje miniaturowe ikony w rozdawajce, bardzo bardzo chciałam mieć taką choćby jedną dla siebie. I udało się, bo Betsy bardzo spodobała się moja kołyska.;) Oprócz pięknej ikony dostałam też cudną "grecką" kartkę malowaną przez Betsy i tekstylia. Jeden z nich wykorzystałam w Kryjówce Królika. ;)

Pamiętacie zielony obrotowy fotel? Od razuna pisałam, że jak ktoś jest chętny to oddam, bo dla mnie za duży. ;) Mieszka sobie już u niezmiernie utalentowanej Ewci w domku, bo rozmiarowo pasuje dla jej lalki.:) Ewcia w zamian przysłała mi takie cudowności. Ręcznie robione przez Nią notesiki i metalowa latarenka już zamieszkały u Tsukiego.
Ewcia jeszcze raz serdeczne dzięki!

Nov 3, 2013

Rabbit's Nook. Kryjówka Królika.

Oh my! Is it more than a month of silence over here? Guess it's a total lack of a good will that kept me away of writing, lol! I hope I will be better this time as I have a few things to show to you.

Today is about my new BJD or I should write BJPetdoll, Mr Rabbit named Tsuki Kaze - yup I know, kind of stupid name for an animal, lol  but I like it;))
A sweet and only around 10cm high ball jointed rabbits are made by a very young and very talented Polish Lady of a name Natalii White (if you click her name it will bring you to her official FBpage). And we kind of "met" through FB Polish OOAK dolls group. When I saw her cute animals I of course wanted one for me. It was supposed to be a white one first but when I read she was planning to make one in black resin I knew I wanted one like that! As it was her attempt in mixing white and black resin the result is - as someone on FB said - like-a-cow-look. And because of this saying I decided to give him more uncommon name so that he wouldn't feel bad about being called a cow, lol! So according to intenet: Tsuki means Moon and Kaze - Wind in Japanese.

Oh gosh! That must be boring to read how he "was born"! Anyway straight to the point: I needed a place for him so he won't be lost easily in my room and can hid and do the things he likes.;) That's how Rabbit's Nook appeared. Yes, it's another lantern! This time I thought of giving it kind of "oriental" look. Hope you will like it and Tsuki too!










The books and little table lantern are a part of a swap with Ewa - I still need to write about that too!
The pretty brown-star fabric is a part of a swap with Betsy - yup! Another post soon! :)

The table is one that was made of buttons.;)

The ceiling lamp is going to be changed when I find a good inspiration.;) And I want to make a hookah or Moroccan traditional pipe for him too.

***

Dziś o nowym....Króliku, hahaha! To moja najnowsza BJD a raczej BJPetdoll, jak zwał tak zwał. Królik autorstwa bardzo utalentowanej Natalii White, mierzy sobie niecałe 10cm (z uszami).
Miał być całkiem biały, ale jak przeczytałam, że Natalia chciałaby zrobić coś z czarnej żywicy, to pomyślałam, że to świetny pomysł. Ponieważ była to jej pierwsza próba wymieszania czarnej żywicy z białą, powstał królik, który - jak się ktoś wyraził na FB - wygląda jak...krowa! ;)
Żeby mu oszczędzić "wstydu" bycia nazwanym krową dałam mu imię Tsuki Kaze (wg internetu: Tsuki to Księżyc, Kaze - Wiatr po japońsku). No dobra, ja tu o Króliku, a miało być o Kryjówce.

Kryjówka powstała po to, żeby go ochronić przed promieniami UV - bo u mnie niestety lampa z żarówkami energooszczędnymi - oraz żeby się nie zgubił za szybko ;) i żeby miał gdzie posiedzieć i poczytać, ;) Tak, to kolejna latarenka! Tym razem pomyślałam o orientalnym stylu. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.
Co prawda lampa jest do wymiany i marzy mi się sheesha lub tradycyjna marokańska fajka, ale...;)
Książki i latarenka na stoliku - wymiana z Ewą, "gwiezdny" materiał na kanapie - wymiana z Betsy. Cała reszta, poza Królikiem, mojej własnej produkcji.;)

Mar 25, 2013

1820, around. 1820, około.


It's sometimes funny when I start working on something and suddenly I notice on your blogs you have just finished or just are working on the same thing.;) This is what happened to me when I've started working on small commission: a souvenir of baptism.
Oh, maybe it's just me paying more attention to the topic? Anyway I was and am admiring your works concerning newborn babies.:)

From the very beginning I wanted to put a cradle inside lantern and even bought one from DHE, tried also one from my Chinese kits but they both have too wide slades and were taking too much space in a small lantern.

Quite suddenly I bought a fantastic book: "Biedermeier, a guide for collectors". The book published in Poland is full of great photos of furniture of early XIX century made in Europe. I am amazed by their beauty although I think some people may say some pieces look too heavy.
Nonetheless for me it is a great book and source of new ideas and I have found a solution to my-lantern-lack-of-space there.:)

In the book there is a small photo of a cradle from around 1820, made in Germany (waves to Brigit:);)) and worth now around 700euro on the antiques market. Okay, that's not too much for an antique market, I think.;)

Since I loved it's shape I decided to try to make it small enough to fit in my lantern.
Here is the result.




According to my growing knowledge about cradles lately, ;) I know the way it hangs is most certainly not an original way of making cradle moving, but since the book's photo was my basic I made it exactly the same way.




 As the books says all beds, childrens and adults had a canopy to protect sleeping ones from cold and insects. My cradle could only have a light, transparent curtains of lace.:)


Here is the part I don't really like.;) Making the beddings...


Hope you like my little cradle. It's also my first piece with "high-shine" surfaces, without using a glass paint.;)

As usual if anyone would be interested of owing one like that, please contact me by email or my on-line shop.:)

***

Czasem to aż zabawne: zaczynam pracować nad jakimś miniaturowym tematem i nagle wszyscy pracują nad tym samym! Och, być może to tylko ja zauważam więcej rzeczy w "moim" temacie.;) Tak czy siak, jak tylko zaczęłam pracę nad pamiątką dla chrześniaka/śnicy nagle się okazało, że połowa bloglandu albo zaczęła właśnie prace w temacie małych dzieci albo kończy!:)

Od początku miałam w zamyśle wstawienie do latarenki kołyski, jednak nawet specjalnie w tym celu kupiona z DHE, jak i z chińskiego zestawu okazały się mieć za szerokie płozy i zwyczajnie nie mieściły się we wnętrzu.

Z pomocą przyszła mi fantastyczna książka Joanny Woch: Biedermeier, przewodnik dla kolekcjonerów, którą jak to teraz "mówią" nabyłam drogą kupna w jednej z moich ulubionych gdyńskich księgarni. Książka zawiera mnóstwo pięknych, kolorowych fotografii mebli z początku XIX wieku. Meble są urocze, choć pewnie niektórzy mogliby powiedzieć, że szafy czy sekretarzyki z tego okresu wyglądają bardzo masywnie. Niemniej dla mnie ta książka to źródło nieustających inspiracji i tam też znalazłam rozwiązanie mojego problemu-zbyt-małej-przestrzeni-w-latarence.;)

Na jednej z fotografii pokazano kołyskę z roku około 1820, zrobioną w Niemczech, a na rynku kolekcjonerskim wartą jakieś 700 euro. Tak bardzo spodobał mi się jej kształt, że postanowiłam ją zbudować w takiej wielkości, żeby spokojnie mieściła się w latarence.:)

Moja rosnąca w szybkim czasie wiedza na temat kołysek;) mówi mi, że sposób zawieszenia jej nie jest tym oryginalnym, ponieważ jednak zdjęcie stanowiło dla mnie podstawę, zrobiłam je takie, jak na nim.

Zgodnie z tym, co jest napisane w książce wszystkie łóżka, i dziecięce i dla dorosłych miały baldachimy chroniące śpiących przed zimnem i insektami. Moja kołyska ma tylko przejrzystą zasłonkę z koronki.:)

Na ostatnim zdjęciu to, co najmniej lubię: praca nad pościelą.;)

Mam nadzieję, że kołyska się Wam spodoba.
Jak zwykle: zainteresowanych posiadaniem takiego mebla uprzejmie proszę o kontakt mailowy tu lub przez mój Sklep.:)

Feb 26, 2013

Two (very)Small Projects. Dwa Malutkie Projekty.


This one was for my Dad's Birthday - he always dreams about bonsai, but somehow they never survive for too long here.;) So this one should live longer, I hope!



This is a little cypress tree that I trimmed to look like a grown up miniature tree. I did feel like a murderer when I was cutting it's twigs out... Guess I couldn't be a real gardener.;)


 Anyway there is also a real moss around the tree - you shoud see me digging out through the snow to find it, lol! Two other little trees are cones painted green. The stones and  yellow gravel (there was no white, lol) are from the aquarium store. The chair is a "champagne one".:)


The other project is a little commissioned lantern.



Still in progress, but as you can see it already has a wallpaper, floor and shelf,


 curtains and some butterflies,

 
and some accessories ready.





Jeden dla mojego Taty - małe cyprysowe bonsai.;) Mam nadzieję, że postoi u nas dłużej niż każde inne.;) Trochę mnie bolało jak przycinałam mu gałązki... Chyba nie mogłabym być ogrodnikiem takim na cały etat... Mech wygrzebałam spod śniegu.;) Ale kamyczki i żwirek są ze sklepu - niestety nie było białego.;) Małe drzewka po bokach to szyszki. Krzesełko z szampana.:)
Drugi to małe zlecenie, wciąż w trakcie, ale ma już tapetę, podłogę, firanki, półeczkę, motylki i różne takie tam akcesoria.:)

Jul 29, 2012

The Floor. Podłoga.

I think I am a person who bumps on ideas very suddenly. This floor was no exception. Once I wanted it to be bleached, once dark and shiny, once brown, once black or white.
And suddenly I though of a patterned floor. Not a patterned tile, but patterned wooden floor.I used a decorative punch as a template. I cut out the pattern on a piece of a paper and put it on the floor's board, then painted the holes. In two colours.



Then I wanted the look of an used, a bit dirty floor. So I aged it here and there.;)



Here is a close up on pattern.



And first trial in my new toy.;)




Myślę, że jestem osobą wpadającą na pomysły dość nagle. Ta podłoga nie była wyjątkiem. Raz miała być wybielona, raz ciemna i lśniąca, raz brązowa, raz czarna, albo biała. I nagle pomyślałam, że chcę mieć na niej wzory. Nie kafle we wzory, ale właśnie drewnianą, malowaną podłogę. W tym celu wykorzystałam ozdobny dziurkacz. Wycięłam nim wzór na kartce papieru, przyłożyłam na deseczki i zamalowałam dziury. W dwóch kolorach. Chciałam jeszcze, żeby podłoga wyglądała na starą i zużytą, więc ją trochę postarzyłam. Na zdjęciach widać wzór w zbliżeniu i podłogę w trakcie pierwszej przymiarki w latarni.

Jul 22, 2012

A new toy. Nowa zabawka.

I had a dilemma. I had to choose. Between a house-looking-like greenhouse and a lantern. And boy, I wanted them both soooo much! Finally I've chosen the last one. Probably because I saw more posibilities.;) So here it is: my new toy.



The best thing is I can remove all the tea-light-sticks. I think I know what it is going to be. But knowing myself I am sure this project is going to evolve a lot in the making.;) For now I am making the floor. Of bamboo coaster.



Planning how to glue them down on the cardboard base.


Miałam dylemat. Musiałam wybierać. Pomiędzy szklarenką o kształcie domku i latarnią. Och, jak bardzo chciałam je obie! W końcu wybrałam latarnię. Chyba zobaczyłam w niej więcej możliwości. Oto moja nowa zabawka.:) Najfajniejsze jest w niej to, że mogę zdjąć wszystkie świeczniczki. Chyba już wiem co w niej będzie. Ale znając siebie wiem też, że projekt na pewno będzie ewoluował w trakcie tworzenia.;) Na razie robię podłogę. Z bambusowej podkładki. Planuję jak przykleić patyczki na kartonową bazę.

Jan 8, 2012

W.I.P. - a little lantern. Projekt w trakcie - latarenka

I made my very first little lantern for one of my mysterious projects.;D It is made of 5 little squares of plexiglass and stripes of black cardboard, and a bit of transparent nail polish (lately I use it only for my mini hobby. LOL!)

Here it is standing next to her bigger sister. The lantern in Polish is "she".;D

I added a key chain to hang it in, but finally I cut it out leaving only one big key ring.
Ready to hang it in. The candles are gift from Sans!.

Installed in.



Do jednego z tajemniczych projektow postanowiłam zrobić pierwszą w życiu latarenkę. Składa się z 5 kwadratów z pleksi, pasków czarnego bloku technicznego i odrobiny bezbarwnego lakieru do paznokci. Początkowo zamontowałam do niej łańcuszek od kluczy, ale był nieco za dlugi. Ostatecznie pozostało więc samo duże kółko. Swieczki były prezentem od Sans!.

Jan 6, 2012

Some W.I.P.. Parę projektów w trakcie.

Most of all: Merry Christmas to all my blogging Friends that celebrate it today!
And Happy Epiphany!

I thought I will show you photos of a few projects I am working on now. Sorry about the light n some of them. But I've just learned how to take a photo during short days so that one would think it is still a daylight, so some of them are already better!.;D





Przede wszystkim radosnych Swiąt Bożego Narodzenia dla wszystkich, którzy je teraz obchodzą!
Pomyslałam sobie, że pokażę trochę zdjęć projektów nad którymi teraz pracuję. Przepraszam za swiatło na paru z nich, ale dopiero teraz doszłam do tego jak zrobić fotki w trakcie krótkich dni tak, żeby się wydawało, że wciąż robione są za dnia.;D