Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



My on-line Work-Shop.:)

My on-line Work-Shop.:)
Mój Sklepik internetowy.:) Zapraszam!

Jul 13, 2010

The Grand Astoria Project - entrance 2

My second entrance for GAHP is a little black dress.
First of all I have to write that this time I got the doll without....a head! I was soo surprised and stunt and completely lost about the project without the head first. ;) Lucky me, Dana sent me a head later. And boy, I was so happy beacause I got it with a beautiful make-up painted by Dana herself!:D Not to mention the make-up is just perfect for the clothing I was thinking about!
Since the very beginning I knew that I wanted the little black dress to be Dita von Teese's 40's style. Of course not the clothing she wears on the stage but, lets say, privately in the streets. ;) And again the idea was a simple dress with a deep narrow cleavage finished with lots of roses on the back of the dress. But together with the doll I got this beautiful handkerchief adorned with the most beautiful antique lace I've ever seen so I just HAD TO use the lace in the project.:) This dress has taught me that taffeta and glue are not made for each other and the first dress landed in trashes;) It's also taught me that the stocking's seam should be really teeny tiny, not as fat as mine ;) And that the nets are very very delicate thing. Here is how the dress looks like.

The doll looks very surprised on this photo...;)

The black bag was made by me in January just to try if I am able to make one.;)
The hat was something I was thinking about since the very beginning but it also helped me to cover bad bad hair. ;)

The make up is by Dana Burton:)

I didn't plan to change doll's shoes but by then Dana decided that there would be also a shoes competition so I decided to give it a try. The shoes' shape and the buskin are made of kind of plasticine. I had a lot of fun making them.:)

The poncho was also fun to make and it suits the shoes!;)

And here is the description for GAHP:
"This is Ditess, our Black Rose Garden dress. Timeless elegance! Taffeta, satin, velvet, all adorned with the antique lace, animal patterns, a bit of jewelery and a bunch of beautiful roses give you the feel of modern elegance based on 40s great fashion."

Drugą sukienką na GAHP jest mała czarna. Od początku wiedziałam, że chcę żeby była ona w stylu strojów Dity von Teese - oczywiscie nie tych scenicznych, ale tych, w których chodzi sobie powiedzmy prywatnie po ulicach.:) Miała to być bardzo prosta siukienka z wąskim długim dekoltem na plecach, ozdobionym różami. Ale oczywiscie projekt musiał ulec zmianie. Po pierwsze lalka przyszła do mnie bez...głowy, co wprawiło mnie w ogromne osłupienie i nie bardzo wiedziałam co robić dalej! Na szczęcie Dana dosłała mi głowę, w dodatku przez nią samą pomalowaną! Uff! Chociaż jedna będzie ładna!;) A kiedy zobaczyłam kolor makijażu to znów się ucieszyłam, bo do stylu lat 40tych jest wprost wymarzony!:)Wraz z lalką dostałam też trochę materiałów, a między nimi chusteczkę wykończoną fantastyczną koronką, którą oczywiscie musiałam użyć w projekcie. Koronkę, nie chusteczkę ;) Stąd oczywicie strój jest zupełnie inny niż ten początkowo wymyslony.;) Ten strój nauczył mnie, że połączenie tafty i kleju jest raczej do bani, i że szfy w tak majeńkich pończoszkach powinny być zrobione z cieniusienkiej niteczki oraz że siateczka, która "robi" u mnie za pończoszki jest baaardzo delikatna. ;) Torbę już pokazywałam chyba zimą na moim polskim blogu i cieszę się, że moglam ją wykorzystać w tym projekcie. Kapelusz jest też częscią garderoby, która byla planowana od początku, w dodatku pomogl mi on ukryć naprawdę źle zrobione uczesanie. Bucików nie zamierzałam zmieniać, ale własnie wtedy Dana ogłosiła, że w ramach projektu będzie też konkurs butów, więc postanowiłam spróbować. Buciki są zrobione z modeliny oklejonej materiałem, a koturn dodatkowo został pomalowany lakierem do paznokci. ;) Mysl o poncho towarzyszyła mi od chwili gdy zobaczyłam materiał w zwierzęcy wzorek.:)Myslę, że jest fajnym uzupelnieniem stroju. NO i pasuje do butów.;)

23 comments:

Glenda said...

Wow - another stunner!! Absolutely beauiful, Ewa!

The Old Maid said...

Thank you so much Glenda! Well at least I see you can see this post!:D Something is wrong with my blog. I've already written for help but who knows when they will answer.

Catherine said...

She looks fabulous! What a fantastic outfit she is wearing! OMG!

The Old Maid said...

Thank you so much Catherine!I am so happy you like it!:D

Tebbina said...

Wow ! I love the cape !
All things are beautiful !

Eva said...

Wonderful Ewa....really...looks absolutely great!!

dale said...

Oh, my goodness, her outfit is simply grand!

You did a fabulous job!

re glue, you can always just do a few whip stitches, not every fabric likes glue. Sadly. :(

Love, love, love the shoes and poncho! :)

Sans! said...

Ewa, you made the dress, the hat and the bag? Wowwow!!I am also wolf-whistling your girl. And then you made the shoes???? OMG ! I think you have outdone yourself, Ewa because with those matching shoes and fur coat, your girl is divalicious! What a stunner!Great job, Ewa :).

The Old Maid said...

Thank you, thank you, thank you, Ladies!! Your opinions made me sooo happy! Not to mention the fact that you all could see this post made me happy too!:D

Merry Jingle said...

It's great, you've done so much work with this outfit! And your shoes are fabulous, maybe you should open the Etsy store :)

The Old Maid said...

Thank you sooo much Ira! Me and my own store? I am much too slow and too impatient... ;D

Janice said...

This is a wonderful piece. I keep looking back to see even more detail in the outfit
It works perfectly and the shoes are gorgeous.

The Old Maid said...

Thank you so much Janice! I am so happy you like it! You all Ladies give me so much convidence! Thank you!

Belén. said...

I love that doll! Her shoes are soo cute! You did a wonderful job, cograts :)
I'm not so god in dresses and accessories, so i admire you work very much! ahah
Kisses!

Ascension said...

Que me lo habia perdido!!!!!
El negro es mi color favorito!!
El vestido es una preciosidad, los zapatos con estilo, el bolsito le queda genial.
El poncho a juego con los zapatos, queda de maravilla.
Las flores le dan un toque muy español!!!
Ewa....ganadora!!!!!
besitos ascension

The Old Maid said...

Oh, gosh, Ascension thank you soooooo much for all so kind words!!!!
Belen I am not good at it either....;)
Happy you like this Ladies!!:D

Minnie Kitchen said...

chic lady!

The Old Maid said...

Glad you like her;)

Zofianna said...

No, obejrzałam ją sobie w pełnej krasie i jestem pod wrażeniem:)Miałaś świetny pomysł na sukienkę i te wszystkie dodatki(POMYSŁ, to podziwiam szczególnie, bo ja zawsze mam z tym problem - dlatego najczęściej robię stroje, które zobaczę na obrazach, w filmach kostiumowych etc.)
Lalka jest piękna, bardzo stylowa i elegancka.
Gratuluję!
P.S. Czym jest wykończony brzeg ponczo? Od dawna już poszukuję takiego niby-futra:)

The Old Maid said...

Kochana! Ja to Ciebie podziwiam, że tak wiernie odtwarzasz detale tych wszystkich strojów z epoki!!!To jest dopiero sztuka! Brzeg ponczo jest wykończony taką dziwną włóczką(?) z włoskami - niestety nie pamiętam nazwy - ale oczywiście nie jest ona kupowana u nas, muszę podejść do naszej super pasmanterii z jej kawałkiem i zapytać czy są w stanie coś takiego sprowadzić. Bo krótkie paseczki tego czegoś w 3 kolorach dostałam od Dany oczywiście:)

Zofianna said...

Dziękuję:). Jeżeli jest to coś w rodzaju włóczki, to kojarzę, że w zagranicznych sklepach dla lalkowiczów takie coś się nazywa "chenille braid" (czy jakoś tak). Ale w żadnej pasmanterii tego nie widziałam...:(

The Old Maid said...

Ooo! To jest ta nazwa właśnie!:D No wiem, że u nas ciągle czegoś brakuje.;)Ale sprawdzę i dam znać czy mają coś w tym stylu lub są w stanie sprowadzić i za ile ;)

Hopblogger said...

Hello!
I am your newest follower. I love this entire outfit! It is stunning!
Many hugs and kisses,
Conny