Showing posts with label stones. Show all posts
Showing posts with label stones. Show all posts
Aug 4, 2013
No magic here...;) Nie ma w tym magii....;)
Oh, I wanted so much to keep you in suspence for a day or two.... Well, I am not a patient girl!
Anyway I am sorry I will disappoint my great Bloggers who expected a doll or magic here...;)
It's just.....laundry in the backyard....
The dryer was done a long time ago by me. Clothes done now, I even actually SEWN pants and shirt myself, lol!
I want to add one more thing here, but since it will take some time to arrive I can say: it's done.
Hope you will like it anyway!
****
Chciałam jeszcze Was przetrzymać przez dzień lub dwa...Ale nie należę do cierpliwych osób.;)
Parę Blogerek obstawiało lalkę lub czary, a tu niespodzianka.... To tylko pranie na podwórku...
Suszarkę zrobiłam już daaawno temu. Ciuchy uszyłam sama. Z moimi zdolnościami do szycia, to naprawdę sukces! ;)
Chcę dodać jeszcze jedną małą rzecz, ale muszę na nią zaczekać. Póki co: gotowe.
Mam nadzieję, że scenka się Wam spodoba!
Jul 30, 2013
Working on the ground part 2. ;) Prace przy-ziemne część 2.;)
On the next day after my last post I realized I couldn't place "on the ground" everything I wanted.
This everything were actually two pieces of hand-made furniture which would suit there but all I did so far wouldn't be visable anymore. So I decided to ged rid of one piece of furniture and replace it by something smaller.
Funny but after figuring it all instead on the smaller piece of furniture I worked on more details first.
This time they are grouped. ;)
A few stones.
And a few pieces of broken porcelain. Breaking it was fun! LOL!
The ground after additions.
And finally I built a bench. This is as simple piece as it only can be and my first ever stained wood. Of course you can't see a lot of it as the bench was soon aged after staining.:)
This is how it all looked at the end of the day first.
Next morning getting up I already was thinking I needed some more details. More plants in fact.
And finally a piece of clothing. A coat perhaps?
This is the latest view on the ground.
Guess it's ready ... almost. ;)
For those who asked: the grass is artificial, I got it as a part of a gift some time ago.;)
***
Właściwie jak już pisałam poprzedni post wiedziałam, że prace przy-ziemne na tej wersji się nie skończą.
Szybko bowiem dotarło do mnie, że nie zmieści mi się to, co zaplanowałam na "ziemi" wstawić. "To" to były dwa meble, które spokojnie zmieściłyby się na tej niewielkiej powierzchni, jednakże równocześnie zasłoniłyby wszystko, co Wam ostatnio pokazałam. Postanowiłam, z lekkim bólem serca, rozstać się z jednym z mebli i zastąpić go czymś mniejszym.
Obmyśliwszy to wszystko pracę rozpoczęłam od...detali. ;) Tym razem pogrupowałam kamienie i potłuczoną - osobiście - porcelanę.
Na koniec zbudowałam najprostszą z możliwych ławkę. I żeby było śmieszniej: po raz pierwszy w życiu użyłam bejcy do malowania drewna. Co prawda bejcy prawie wcale nie widać, bo natychmiast została "postarzona".;) Tak zakończył się dzień pierwszy prac przy-ziemnych.
Wstając następnego dnia rano doszłam do wniosku, że brakuje mi tam jeszcze trochę roślin.
Potem przyszedł czas na "ubranie". Może to płaszcz?
Na chwilę obecną uważam, że prace przy-ziemne zostały zakończone. W każdym razie: prawie (zakończone).;)
Dla tych co pytali: trawa jest jak najbardziej sztuczna.:) Dostałam ją kiedyś jako część prezentu.
Labels:
acrylic paint,
bench,
chair,
clothes,
grass,
made by me,
plants,
plate,
SłoneczneGodziny.com,
staining wood,
stones
Subscribe to:
Posts (Atom)