Of two different sides.
Yup, sewn.
And a few more things for her bed that still is not existing just yet. Except for the prettiest pillows from dear Dale I sew a few more and a blanket.
I love beds with as many pillows as it can accommodate.
Hope you will like them! I think she does. Well at least she is not complaining on my sewing skills.LOL!
Because I could still work using old blogger interface I decided to post it a bit earlier than I planned. Before they turn it off that is. And I will have to put dots while changing subject and wanting some space for paragraph again.:(
Nie wiem jak to się dzieje, ale P'Nilli powoduje, że staram się dla niej szyć zamiast kleić.;)Ja i szycie...jasne. Ale próbuję. Stąd nowa, uszyta i całkiem pierwsza P'Nilliowa torebka o dwóch różnych stronach. Tak, uszyta. I koc oraz parę nowych poduszek do wciąż nie istniejącego łóżka. Bardzo lubię łóżka z duuuużą iloscią poduszek. Mam nadzieję, że się Wam spodobają. Jej chyba się podobają, w każdym razie nie narzeka.;)
Ten post został opublikowany nieco wczeniej niż planowałam, bo chciałam skorzystać jeszcze ze starego interface'u bloggera zanim go wyłączą. I znów żeby zrobić akapit będę musiała stawiać masę kropek.:(

