Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



Showing posts with label Christine. Show all posts
Showing posts with label Christine. Show all posts

Mar 1, 2014

Chaise longue. Szezlong.


Can't really remember when I actually started to work on it... Must have been a year or two ago. I did a kind of frame and stopped as I had no idea how to attach the legs to what I had in mind, lol!



So it was standing here and there and to be honest I was not much thinking of it until Gosia saw it on the background of one of my pictures and asked what it was. "One of my unfinished projects" I replied.
And a bit later I thought it's time had come.;)



The chaise longue had been taken apart into single pieces. The former gray paint was cleaned off  and I could work on it once again. Carving it was fun comparing to upholstering it, lol! Me and fabrics are not the best friends, which is easily seen on the photos.


The pretty fabric was a gift from Christine.
The chaise longue is a part of a little scene and here is the next part of it.



Soon to be revealed.;)

And this is my latest drawing. Hope no one gets offended, lol! It was inspired by a photo of Polish burlesque preformer  Pin Up Candy. (You can't really see it, can you? LOL)


It's funny to think it is women who watch burlesque shows in majority, not men.:)

***

Naprawdę nie pamiętam kiedy zaczęłam nad nim pracować. Rok, może dwa lata temu? Zrobiłam szkielet i nagle zdałam sobie sprawę, że nie mam jak przymocować dobrze nóg do mebla.;)
No więc stał sobie to tu, to tam i w ogóle przestałam o nim myśleć, aż pewnego dnia Gosia zobaczywszy go na zdjęciu w tle, zapytała co to takiego jest. " Jeden z moich niedokończonych projektów" odparłam.
A trochę później pomyślałam, że chyba nadszedł i jego czas. ;)

Szezlong został rozłożony na części pierwsze, oczyszczony z poprzedniej farby i w końcu mogłam zacząć nad nim pracować. Szczerze przyznaję, że rzeźbienie boków było dla mnie czystą przyjemnością w porównaniu z jego tapicerowaniem. Niestety, ja i materiały nie stanowimy dobranego duetu, co zresztą trochę widać na zdjęciach.

Uroczy materiał obiciowy to prezent od Christine.
Szezlong jest częścią malutkiej scenki i kolejna fotka to jej dalsza część.
Wkrótce pokażę więcej.:)

Ostatnie zdjęcie to mój najnowszy rysunek. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi jego treścią. ;D
Rysunek zainspirowany jednym ze zdjęć polskiej preformerki burleski Pin Up Candy. Ciekawe, że zdecydowaną większość widowni takich występów stanowią kobiety. :)