Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



My on-line Work-Shop.:)

My on-line Work-Shop.:)
Mój Sklepik internetowy.:) Zapraszam!

May 29, 2015

Roombox/ shadowbox no 1. Roombox nr 1.

Not too much photos today.

It was a big order for me: to create 2 roomboxes with description what should be inside and how big they should be.


The boxes and frames were made specially for this order. Enormous work of painting, putting together, re-making, fitting, gluing made by me.

First roombox was to look alike customer's living room. She sent me a photo of her room so that I could make all the furniture as close as possible to hers.

I even made my first ever chandelier specially for this roombox.

Yet she asked the roomboxes should have easily acces inside and free spaces to put her own minis inside.
So I couldn't "close" boxes completely, left them open from the top.


The pretty tablecloth is the only thing I didn't make, it was made by talented FB friend Agnieszka Wolska.


Hope you will like it!

***

Dziś mało zdjęć.

To było duże zamowienie: stworzyć 2 roomboxy o podanych wymiarach i z podanym opisem co ma być w środku. Pudła i ramy powstały specjalnie do tego zamówienia. Ogromna ilość malowania, składania, sklejania, przerabiania i tworzenia wykonana przeze mnie.

Pierwszy roombox miał przypominać salon Klientki. Przysłała mi nawet zdjęcie, żebym wiedziała jak wyglądają jej meble.

Zrobiłam nawet swój pierwszy w życiu żyrandol.

A jeszcze rooboxy nie mogły być całkowicie zamknięte, bo Klientka chciała wstawić do środka swoją kolekcję miniaturek.

Przepiękna serweta to jedyna miniatura, której nie zrobiła, wydziergała ją utalentowana koleżanka z FB Agnieszka Wolska.

Mam nadzieję, że roombox się Wam spodoba.

May 22, 2015

Baptism memory box 2 . Pamiątka Chrztu Świetego nr 2.


Once again I have to say sorry for a long silence.
The truth is I was working on a few projects at once which was rather hard for me. Right now I almost finished all of them so I hope to post more often at least for sometime. ;)


Today I am showing you a new memory box made for my customer in a very short time. Probably the shortest time I have ever made anything in miniature up till now. ;)


The story is a lady asked me to sell Blue Rhapsody (which kind of made me sad, lol) but she said she wanted it to be a baptism memory box, so I suggested that I could made her one specially for this occasion.
 

For a week or two she couldn't make her mind and then we determined all details and then some items arrived really late, all of that left me no more than 4 days to make the interior of the latern and send it ready to her.


Since I had no time to order some miniatures - not to mention to make them myself - I had to use a few miniatures I'd got from my friends sometimes ago. I hope they don't mind it and will like the interior of this little nursery anyway. I have to say:  miniatures I chose suit there perfectly. :)

 
It of course doesn't mean I didn't do anything there! :D I made a floor, wall, curtains, bed covering and canopy, diapers, towels, little white dress, grand bouquet of roses, painted all the furniture (some roses too), bunnies etc.


I am glad I could find a lamp for this project in one of the very popular interior shop. The lamp is not in 1/12 scale, but it was easy to hide, easy to switch on and off and it gives warm yellow light my customer wanted. :)



I actually didn't have time to become attached to this finished lantern and managed only to take a few photos  so that I could show you and remember what I made, lol.


I hope you will like my new Baptism memory box. :)



***

No i znowu przychodzi mi przepraszać za długie milczenie. Powodem była praca nad paroma sporymi zamówieniami na raz co, muszę przyznać, nie było dla mnie, pracującej samej, takie proste. Ale mogę obiecać, że będę częściej publikować posty, przynajmniej przez jakiś czas. ;)

Ten projekt powstał w całe 4 dni, bo najpierw Klientka się wahała, potem ustalałyśmy szczegóły, później kurier z paroma istotnymi rzeczami spóźnił się o cały weekend i tym sposobem - ponieważ miałam przygotować pamiątkę na określoną datę - zostały mi 4 dni do przygotowania całego wyposażenia latarenki.
Mimo tego, że tym razem nie zrobiłam do niej żadnego mebelka, pracy było nie mało. Do latarenki zrobiłam: podłogę, ścianę, zasłonki, pościel, "baldachim" ręczniki, pieluszki, sukienkę, wielki bukiet róż, malowałam meble, króliki itd.

Cieszę się, że udało mi się znaleźć lampkę, która nie będąc w skali 1/12 wpasowała się idealnie do latarenki i daje ładne żółte światło, a do tego bardzo łatwo można ją włączyć i wyłączyć. :)

W tym krótkim czasie udało mi się zrobić parę fotek latarenki na pamiątkę.

Mam nadzieję, że się Wam spodoba.