Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



My on-line Work-Shop.:)

My on-line Work-Shop.:)
Mój Sklepik internetowy.:) Zapraszam!

Jul 30, 2013

Working on the ground part 2. ;) Prace przy-ziemne część 2.;)


On the next day after my last post I realized I couldn't place "on the ground" everything I wanted.

This everything were actually two pieces of hand-made furniture which would suit there but all I did so far wouldn't be visable anymore. So I decided to ged rid of one piece of furniture and replace it by something smaller.

Funny but after figuring it all instead on the smaller piece of furniture I worked on more details first.
This time they are grouped. ;)

A few stones.



And a few pieces of broken porcelain. Breaking it was fun! LOL!


The ground after additions.


And finally I built a bench. This is as simple piece as it only can be and my first ever stained wood. Of course you can't see a lot of it as the bench was soon aged after staining.:)


This is how it all looked at the end of the day first.


Next morning getting up I already was thinking I needed some more details. More plants in fact.



And finally a piece of clothing. A coat perhaps?


This is the latest view on the ground.


Guess it's ready ... almost. ;)

For those who asked: the grass is artificial, I got it as a part of a gift some time ago.;)

***

Właściwie jak już pisałam poprzedni post wiedziałam, że prace przy-ziemne na tej wersji się nie skończą.

Szybko bowiem dotarło do mnie, że nie zmieści mi się to, co zaplanowałam na "ziemi" wstawić. "To" to były dwa meble, które spokojnie zmieściłyby się na tej niewielkiej powierzchni, jednakże równocześnie zasłoniłyby wszystko, co Wam ostatnio pokazałam. Postanowiłam, z lekkim bólem serca, rozstać się z jednym z mebli i zastąpić go czymś mniejszym.

Obmyśliwszy to wszystko pracę rozpoczęłam od...detali. ;) Tym razem pogrupowałam kamienie i potłuczoną - osobiście - porcelanę.

Na koniec zbudowałam najprostszą z możliwych ławkę. I żeby było śmieszniej: po raz pierwszy w życiu użyłam bejcy do malowania drewna. Co prawda bejcy prawie wcale nie widać, bo natychmiast została "postarzona".;) Tak zakończył się dzień pierwszy prac przy-ziemnych.

Wstając następnego dnia rano doszłam do wniosku, że brakuje mi tam jeszcze trochę roślin.
Potem przyszedł czas na "ubranie". Może to płaszcz?

Na chwilę obecną uważam, że prace przy-ziemne zostały zakończone. W każdym razie: prawie (zakończone).;)

Dla tych co pytali: trawa jest jak najbardziej sztuczna.:) Dostałam ją kiedyś jako część prezentu.

Jul 27, 2013

Working on the ground.;) Przy-ziemne prace.;)


This is one of the so called miniatures I brought from Wrocław two years ago. I aged it and broke it a bit too. You can see a piece of newspaper I got it from Jennifer  torn apart and aged - sorry for it Jennifer! ;)


The jar was a gift from Kathy.  Again I aged it a bit and tried to spill the rest of liquid - or whatever it was ;) - around using Still Water. But as always when I use it I failed, lol, and finally used a glue I usually glue fabrics with.


My first attempt of making tin as Sans! is doing it.;) Not too bad as for the first time, I think.;)



This is the third attempt as the second went completely flat when I tried to crumple it.;)


The ground so far. Leaves - a gift from Ira.


***

Doniczka przywieziona z Wrocławia jakieś 2 lata temu. Postarzona i "utłuczona" przeze mnie. ;) Kawałek gazety - prezent od Jennifer (sorki Jennifer! ;)) - oddarta (od reszty) i postarzona przeze mnie.

Słoik - prezent od Kathy - postarzony, chciałam też uzyskać efekt wylania się czegoś ze środka przy pomocy Still Water, ale jak zwykle mi nie wyszło tak jak chciałam, więc użyłam kleju do tkanin.;)

Pierwsza puszka robiona metodą Sans!. Całkiem nieźle wyszła jak na pierwszy raz.;)

Puszka nr 3. Puszka nr 2 całkowicie się spłaszczyła przy zgniataniu... ;)

Cała "podłoga" na chwilę obecną. Liście - prezent od Iry.

Jul 25, 2013

Grass - still work in progress.;) Trawa - projekt w trakcie tworzenia.;)

I have sown the grass.... ;)




See how small it's going to be?


***

Zasiałam trawę. ;)
A nie mówiłam, że to niewielki "projekt"? ;)


Jul 24, 2013

WIP


I thinki I will change colours ... again.;)



***
Coś czuję, że jeszcze będę zmieniać kolory... ;)

Jul 15, 2013

A Sutherland style Table - Prototype ... Stół z opuszczanymi klapami - prototyp.


Another (after part one and two) of my prototypes. It took me awhile to figure it all out.


Okay, I do know there are stunning Artist and Artisans around miniature world and blogland too, who can make it with an ease. But as I am learning on my own trials and errors, without any teacher, it does take me sometimes a lot of time to find easy ways of making something looking right.;)




Funny thing these folding legs were simpler to make than..... a proper table top! LOL! I know I should change it for a better one but for now it will stay this way as I have a dream to have this table with the top adorned with pretty marquetry. But all I could do this time was this.


I know I know I shouldn't even show you this poor trial, so sorry for that!
I hope you will like this prototype anyway.:)

***

Kolejny(po części pierwszej i drugiej) z moich prototypów.

Oj, trochę mi zajęło wymyślenie jak to powinno działać. Tak to już jest, jak się człowiek uczy tylko i wyłącznie na własnych błędach. ;)

Najzabawniejsze jest to, że tym razem najtrudniejsze w stole okazało się być nie zrobienie składanych nóg, ale wydawałoby się śmiesznie prostego....blatu!

Wiem, wiem, muszę go jeszcze poprawić, ale na razie taki zostanie. Aż się odważę spróbować zrobić prawdziwą intarsję, nie takie byle co jak teraz.;) Ale do tego to mi jeszcze trochę daleko...
Mam nadzieję, że prototyp mimo wszystko Wam się spodoba!

Jul 5, 2013

A bit of sliding sunlight.;) Troszkę wędrującego słońca.


I did write I need to make a proper table for my little phone last time.;) So this is what I've come up with.  As - lately - usual the piece is based on 1:1 original I saw on internet.;)



Okay, but where is this sliding sunlight? I hear you ask. ;) Well, my workshop has one window with a view on a big tree near by so there is not much sun inside but lucky for me I managed to catch it on the photos and I really love this table with a touch of sun.:)



 

Somehow I like this table without cushion more.:)



Hope you will like it!

***

Ostatnio wspomniałam, że mój mały aparat telefoniczny potrzebuje właściwego stolika. ;)  No i tutaj rezultat, w oparciu o zdjęcie oryginału w skali 1:1.;)
W mojej małej dość ciemnej pracowni udało mi się złapać trochę wędrującego słońca na zdjęciach.:) Muszę przyznać, że stolik-fotel podoba mi się w promieniach porannego słońca i wolę go bez poduszki.:)
Mam nadzieję, że mebel Wam się spodoba! :)