Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



My on-line Work-Shop.:)

My on-line Work-Shop.:)
Mój Sklepik internetowy.:) Zapraszam!

Dec 28, 2012

Trials and errors... Próby i błędy...


After a year and a half I have dared to try painting a doll's face again... I do hope none of you remebers my awful "make-ups" for two dolls which took part in Minidolllist's Grand Astoria Hotel Project, lol!
I know they were awful...I wasn't able to try again having them constantly in front of my eyes,lol!
Finally I've decided to give it a try. Not wanting to paint it too strong I used pastels. Here is the result so far....



Yes I know...the dried flowers are so dried they just crumble out themselves...
Of course this is not a permanent make-up but I am really curious about your opinion of it, please.:)



Po półtorej roku przerwy zdecydowałam się na zmianę nieszczęsnego makijażu jednej z lalek, które malowałam na Grand Astoria Project dla Minidolllist. Mam nadzieję, że nikt nie pamięta tego koszmarku....ja miałam go cały czas przed oczami.;) Tym razem malowałam pastelami. Powyżej tymczasowy rezultat. Tak wiem...suszone kwiatki całkiem już samoistnie odpadły...;) Co myślicie o takiej wersji lalkowego makijażu?

Dec 23, 2012

The December Girl and Wishes to my Friends! Grudniowa Dziewczyna i życzenia!


Finally managed to make something again.;)
Well, to be honest she's not completely done yet. I need to find her a nice stand and work on her shoes and maybe a veil a bit but ... I couldn't wait to show her to you!
It was my first work on taffeta-like fabric and it was not that easy but overall I am quite pleased with the result.


The make up is not made by me and she's one of the RAK doll, so if you look close you'll find some seams and holes here and there.


This is my third bride....I wonder why? LOL! I think there is something about long elegant dress that makes woman feel special, maybe that's why I like to make wedding dresses from time to time.


As you can see she stands on her own. If she wants that is... ;)


Have you already guessed what inspired me to make this dress?;) Yup, it is an old Guns'n'Roses video to their song: November Rain.:) I guess I was carring this dress in my head for a long time, I still remember I was quite surprise to see the shape of the skirt and it made an impression on me.


That's not a nice thing to look under the skirt,lol, but I wanted to show you she's wearing also a blue garter.:)


A small bouquet of flowers I've got from my dear Friend, Sans!.:)


Hope you will like my December Girl and best wishes to all my Friends!





W końcu udało mi się coś "stworzyć".;) Co prawda nie jest to dzieło całkowicie skończone, muszę znaleźć jej jakąś podstawę, popracować nad butami i welonem, ale nie mogłam się już doczekać, żeby Wam ją pokazać!
Pierwszy raz pracowałam z materiałem w rodzaju tafty i nie była to prosta sprawa, ale w sumie jestem zadowolona z rezultatu. Makijaż nie jest zrobiony przeze mnie, a jeśli się przyjrzycie dokładnie, to znajdziecie też błędy w porcelanie, ale nie ma co narzekać na coś co się dostało w prezencie.;) To moja trzecia panna młoda. Czasem się zastanawiam co jest w sukniach ślubnych, że chętnie je robię? Czy już się domyślacie co mnie zainspirowało? Tak! Wideo do piosenki November Rain Guns'N'Roses! Pamiętam, że byłam całkowicie zaskoczona zobaczywszy krój spódnicy w tej sukni. I jakoś ten widok "chodził" za mną dopraszając się wykreowania czegoś podobnego w miniaturze.;) Lalka ma nawet niebieską podwiązkę. Bukiecik częściowo z kwiatków, które dostałam od Sans!. Mam nadzieję, że się Wam moja grudniowa panna spodoba! A korzystając z okazji chciałabym wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia radosnych i wypełnionych miłością Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku! Dziękuję Wam za to, że jesteście moją nieustającą inspiracją!

Dec 15, 2012

This or That... To i tamto...


I know I've been a bad blogger lately. Of course I try to have the time to read and comment your fantastic posts but over here....Well, you can see it yourself...

Wish I could promise I will be a better one but all I can promise is "soon" - which not exactly may mean "in a couple of days", lol!

Anyway I thought I'll let you know three of my Girls of the Month have found a new home! Actually really one house! So I am glad they all are living in the same place! Here are two of them in their new home. Photos courtesy of their new Owner.:)




In hope of getting a few customer over here I dared to prepare an announcement...
So this is my very first and ever advertisement published in our local newspaper this weekend.




Please don't forget about the Lottery! You still can win this little shop! :)



Tak, wiem,ostatnio jestem strasznie złym bloggerem. Na pocieszenie mogę tylko dodać, że choć nic nie piszę, to staram się być na bieżąco z Waszymi postami i komentarzami. Mogę tylko obiecać, że "wkrótce" się "postaram" poprawić. W każdym razie w tym krótkim wpisie chciałam się pochwalić, że moje 3 Dziewczyny Miesiąca znalazły jeden wspólny nowy dom - fotki dzięki uprzejmości nowego Właściciela - i że w nadziei znalezienia choć kilku Klientów z okolicy ośmieliłam się przygotować ogłoszenie do lokalnej prasy.;) No i przypominam o Loterii! Wciąż możecie wygrać sklepik! :)