Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



My on-line Work-Shop.:)

My on-line Work-Shop.:)
Mój Sklepik internetowy.:) Zapraszam!

Oct 13, 2012

I did say I would.... Powiedziałam przecież, że.....


...buy another one! lol! Actually first I wanted to make it different way. But you know, ideas change easily. So here is second dresser make-over.


Sorry about my paintings! Wish I had Betsy's skills! Then this dresser could look like ready to put in a palace! LOL!


Hopefuly you can notice it's been painted with two colours - green and turquise - and a touch of gold here and there.:) Tried not to age it this time.:)


Hope you'll like this version too.:)

Credits:
Flowers - gift from dear Sans
Chair - DHE
Cushion - made by me



...kupię jeszcze jeden kredens. Oczywiście na początku miał wyglądać inaczej. Ale wiecie jak to jest z pomysłami, szybko się zmieniają.;) Przepraszam za moje "malunki". Niestety nie mam zdolności Betsy.;)Kredens został pomalowany na dwa kolory - zielony i turkusowy, i oczywiście dodałam odrobinę złota tu i tam. Bardzo starałam się tym razem nic nie postarzać.;) Mam nadzieje, że tą wersję też polubicie.

Oct 8, 2012

Another make-over. ;) Kolejna przemiana. ;)


To be honest at first I wanted to make only one post about Hello K. and show you everything together at once. But finally I thought it would be better to make two posts. So here is another one.


Except from making miniatures by myself I just love to make ready miniatures over.;) So yes, this change made me quite happy.lol. Here are a few stages:

Stage one: getting rid of cute cat and ribbons.;)


Stage two: a tube of white acrylic paint later.


Stage three: a bit of beauty - gold here and there.



Stage four: yes! My favourite one! Aging it a bit.;)




So, what I love about it is that there is no plastic feeling when you keep this dresser in hand.

And quite suddenly and unexpectedly I made a set of aged furniture in smaller scale....;)


Now all I have to do is to take care of these plates...




Na początku chciałam napisać tylko jeden post o Hello K. i pokazać Wam wszystko razem, ale w końcu doszłam do wniosku, że lepsze będą dwa posty. To jest oczywiście drugi.;) Oprócz robienia własnoręcznie miniatur, największą frajdę sprawia mi przerabianie już gotowych, więc oczywiście ta przemiana gotowego mebelka sprawiła mi dużo radości.:)Na fotkach powyżej parę etapów pracy: pozbycie się kotki i kokardek, zużycie całej tubki białej farby, dodanie trochę złoceń i na koniec moje ulubione postarzenie kredensu. Najbardziej podoba mi się to, że po całej tej pracy mebel nie wydaje się być z plastyku, nie tylko jak się na niego patrzy, ale również jak bierze się go w rękę. No i zupełnym przypadkiem i niespodziewanie dla mnie samej zrobiłam zestaw mebelków w mniejszej skali...;)Teraz czas się zająć talerzami...

Oct 7, 2012

Hello K(ey).


This post is probably much more to my Polish Followers. But I will shortly write what's about in English too. Since last two weeks there's been a dollhouse in parts published over here. Well, maybe not a doll's but kitty's one, but there it is.


First part includes this charmingly pink dresser and some plates with patterns.


Okay, this is not 1:12 scale - most probably 1:15 and everything is made of plastic, but this furniture has got a lot of potential....
So yes, I bought this one and still think of buying another like this,lol!




Dzisiejszy post dedykuję przede wszystkim polskim Obserwatorom.

Przypuszczam, że większość z Was już o tym wie, ale nie może tu zabraknąć informacji o właśnie u nas wydawanym domku dla lalek w częściach.;)

Tak więc od jakichś dwóch tygodni możemy kupić w kioskach pierwszą część domku dla lalek, o przepraszam! dla kotków.;)
Mebelki są plastykowe i najprawdopodobniej w skali 1:15, ale spójrzcie tylko na ten kredens...ile w nim potencjału! Jak widać kupiłam już pierwszą część i.... chyba kupię sobie ją jeszcze raz....;)

Oct 3, 2012

Inspirations. Inspiracje.


For the last few days we had a beautiful weather. So we did a lot of walking. Yes, of course I had my camera with me and took some pictures not only of beautiful nature.

Here is an example of something really rusty. Yes, I know we have an Expert of rustying miniatures on blogland .... but maybe she'll like it too?;)




I must have mentioned once that I adore one house in Gdynia. Actually now it looks more like ruined one but my love for it is just growing the more destroyed it is.;)
Luckily for this house recently something is going on, so maybe one day I will show you pictures of renovated house... In the meantime here are some pictures of Villa God Blesses.







And here are some pictures of Autumn's beauty.:)









Hope you'll enjoy the photos.:)


Parę ostatnich dni na wybrzeżu mobilizowało do spacerów przy pięknej pogodzie, ja oczywiście na spacery zabieram aparat.:) Dziś parę fotek, nie tylko pięknej przyrody. Na początek coś szalenie zardzewiałego. Myślę, że nawet bloglandowy ekspert od pordzewiałych miniatur chętnie obejrzy tę skrzynkę.;)
Chyba musiałam kiedyś wspomnieć, że darzę ciepłym uczuciem pewien dom w moim mieście. No dobrze, teraz to już bardziej ruina, ale moja miłość rośnie wraz ze stanem zniszczenia tego budynku. Na szczęście ostatnio zaczyna się tam dziać coś pozytywnego, więc może któregoś dnia pokażę Wam fotki odnowionej willi Szczęść Boże. Na koniec parę fotek pięknej jesieni.Mam nadzieję, że się Wam zdjęcia spodobają.:)

Oct 1, 2012

Treasures from the Sea of Galilee. Skarby z Jeziora Galilejskiego.


A bit more than a week ago I was taken by surprise when I learnt I was the very lucky winner of Drora's beautiful and summerish give-away.

And today my postman brought a little parcel from Israel exactly to our door.:) When I opened it I again was surprised to see more miniatures than Drora had generously offered in her give-away!


I love funny scarecrow and beautiful climbing roses and sweet little birdhouse! And look at this pretty really small heart shaped box!


I have to admit the shell-ish miniatures have stolen my heart!


Just when I was thinking how teeny these shells are, I opened this box and saw....


.....even more teeny tiny shels!


And this is a real treasure for me.:)


Because on the back of this picture I saw a sentence that brought memories of my trip to Holy Land back.:)


Thank you so much dear Drora!
Thank you for your generosity and sharing your talents with me!
It's a privilege to have your miniatures home! And thank you for bringing beautiful memories back!


Troszkę więcej niż tydzień temu szczęśliwy los pozwolił mi wygrać give-awaya u Drory. A dziś listonosz przyniósł mi paczuszkę wprost z Izraela. W przesyłce było więcej miniatur niż się spodziewałam.:) Wszystkie mi się bardzo podobają, ale to miniatury z muszelkami skradły moje serce.;) Spójrzcie tylko na te miniaturowe muszelki na pudełeczku, a w środku? Jeszcze mniejsze! Obrazek z muszelkami to skarb. Na odwrocie widnieje napis Skarby z Jeziora Galilejskiego. I ten napis przywołał wspomnienia wspaniałej wyprawy do Ziemi Świętej.:) Serdeczne podziękowania dla Drory za jej szczodrość i przywołanie wspomnień.:)