Professor Severus Snape's Office - click on the photo to visit it

"Happy is (s)he who, like Ulysses, has travelled far...."



My on-line Work-Shop.:)

My on-line Work-Shop.:)
Mój Sklepik internetowy.:) Zapraszam!

Feb 29, 2012

Thank you Dale!!!!! Dziękuję Ci, Dale!!!!

Today I received most beautiful gift form Dale of Dales Dreams!


Just look at this fabulous screen! I love the pattern and colours! And the pillows are so pretty! Everything is so good made!
It is not only me who loves Dale's minatures....

"May I have these two, please?"
Oh, yes, P'Nilli, you may...
(Of course you know, she is looking at the screen with the same look in her eyes, but she is a bit too big to it, lucky me!;))

If you don't know Dale yet, just go and see her fabulous blog and Etsy store! . It is worth it!!:)


Dearest Dale, a big big thank you from me and P'Nilli for this beautiful, beautiful gift!! We are sooooooo happy!!!!!!!! And of course we are so proud to have your miniatrues home!


Dzis dostałam przepiękny prezent od Dale! Tylko spójrzcie na ten sliczny parawan! Przepiękne kolory i wzór! I jakie sliczne podusie! Wszystko pięknie wykończone, nic więc dziwnego, że nie tylko ja jestem zachwycona. P'Nilli oczywiscie zapragnęła poduszek. Więc je dostała. Patrzyła też błagalnym wzrokiem na parawan, ale na moje szczęscie jest trochę do niego za duża. ;)

Feb 24, 2012

So far no bed just yet. Na razie brak łóżka.

Yep, P'Nilli again.
I guess her house will be my project for this year. Or two. Or three.... Will see.;) So far no bed yet but I made her a throw. I sowed. Well...I tried.... Good you won't see the other side of it... LOL!



I think, P'Nilli is inrigued by the pearl balls.


But overall she likes it.;)


Hope you will like it too.:)

And big THANK YOU to Lady Freya who awarded me with this pretty heart!




Tak, znów o P'Nilli. Wszystko wskazuje na to, że jej dom będzie moim projektem na ten rok. I na przyszły. I następny.... Zobaczymy.;) Na razie łóżka brak, ale zrobiłam narzutę. Uszyłam. No...próbowałam w każdym razie.....Dobrze, że nie możecie zobaczyć drugiej strony.;D Myslę, że perłowe kulki zaintrygowały P'Nilli. Ale chyba się jej podoba. Mam nadzieję, że Wam również.:)

Feb 17, 2012

A bit of spring during long, white winter. Troszkę wiosny białą zimą.

As you all know by now I am in love with Sans! creativity, skills and ideas. So it is not a surprise that I was absolutely fascinated by Suitcase’s Gardens she showed not so long ago. Of course I had to comment on her post about them and I think she must have liked my comment because….. just look what I found in my mail exactly on St. Valentine’s Day!

Isn’t it the most beautiful and fascinating little garden you could ever see? I love the rustic suitcase, delicate flowers and twig, green moss, rusty can and shovel! The details are incredible!


Oh, no! Who dares to touch my gift?????? Leave it alone whoever you are! Go away!

After a long discussion P’Nilli has managed to convince me that she suits the best to it and she would take the best care of this precious little garden. She had to sworn it!;)

Thank you with all of our (P’Nilli’s and mine) hearts for your generosity and friendship, dearest Sans! We are proud to have one of your very unique Gardens home! We will take care of it and one day it will become a part of P’Nilli’s house!

And a very very special thank you goes to Maria Ireland who was so kind to give me this beautiful Award!

As usual I want to give this award to all and everyone of you! Thank you all!

Jak już zapewne wszyscy wiecie jestem zakochana w pomysłach i zdolnościach Sans. Nic więc dziwnego, że jej walizkowe ogrody całkowicie mnie zafascynowały. Oczywiście musiałam napisać komentarz pod jej postem o ogrodach i najwyraźniej ten komentarz musiał się jej spodobać bo … sami zobaczcie co znalazłam w skrzynce dokładnie na Walentynki! Prawda, że to najpiękniejszy i najbardziej fascynujący malutki ogródek jaki kiedykolwiek widzieliście? Kocham tam dosłownie wszystko: zardzewiałą walizkę, puszkę i łopatkę, delikatne kwiatki i gałązki, zielony mech… detale są niesamowite! Niestety nie nacieszyłam się nim długo, bo całkowicie zaanektowała go P’Nilli. Odbyłyśmy bardzo długą rozmowę, podczas której udało się jej w końcu przekonać mnie, że właśnie ona najlepiej pasuje do ogródka i najlepiej się nim zaopiekuje. Musiała mi to przysiąc!;) Obie bardzo dziękujemy Sans z całego serca za prześliczny prezent, który kiedyś na pewno stanie się częścią P’Nilli’owego domu.:)
Na koniec specjalne podziękowania dla Marii Ireland która odznaczyła mnie tą piękną nagrodą. Jak zwykle chcę nią odznaczyć również Was wszystkich!

Feb 10, 2012

My February Girl. Moja lutowa dziewczyna.

Some of you may remember my pitiful attempts of participating in Minidolllist’s Astoria Project two years ago. Back then I was one of the Minidolllist’s RAK’s “wards” (don’t know if it is a right word, LOL!) and got a few china doll kits to put together and dress them up. Truth is last year I wasn’t thinking of them at all. This year, however, when Dana Burton published her first very own Frills and Fancy magazine on the web I got inspired by her again and took the kits out of their dark box. Luckily for me all the dolls have their faces already painted.LOL!


I chose this kit because of the sweet smile on dolls face and these pretty dimples in her cheeks.
And ever since I received this pretty checkered fabric I knew I had to use it somewhere.

I tried to be very, very, very patient making this doll kit, to keep it simple and to follow some tips from Dana’s lessons(that also took place 2 years ago).
This February Girl is in many ways “the first one”. She is the first one with her “bottom” additionally made of clay by me to give her better shape. She is my first one with waved hair – this was really tricky for me, but I think the hair looks nice. She is the first one in sitting position. Also I draped her skirt and underskirt for the first time and used Dana’s tips to it of putting more fabrics on one side of the skirt and spray the fabrics with hair spray later on to fix it on place.

I showed her first to Dana Burton and Hellen van Dorsten without whom making dolls wouldn’t be possible for me. They liked her and the doll got good opinions from other Minidolllist’s members. Which made me really happy as the List is full of wonderful doll Artisans and Artists.

And if you love mini dolls it is a place for you too!!
As usual I hope you will like her too!:)

Nie wiem czy ktokolwiek z Was pamięta moje żałosne wysiłki w przygotowaniu paru lalek na Astoria Project z Minidolllisty. Byłam wówczas jedną z podopiecznych programu RAK tejże listy i otrzymałam od jej członków parę zestawów porcelanowych lalek do złożenia i ubrania. Prawdę pisząc w zeszłym roku w ogóle nie miałam do nich głowy. Ale w tym roku zostałam ponownie zainspirowana przez Danę Burton, która opublikowała w sieci magazyn Frills and Fancy. W związku z czym wyjęłam zestawy z ich ciemnego pudełka. Na szczęście dla mnie wszystkie lalki mają już pomalowane buzie.;) Wybrałam ten zestaw, bo laleczka ma słodki uśmiech i dołeczki w policzkach. A od czasu kiedy dostałam ten śliczny materiał w kratkę bardzo chciałam go gdzieś wykorzystać. Tym razem starałam się być bardzo, bardzo cierpliwa składając ten zestaw i wykorzystać porady Dany( którymi dzieliła się podczas internetowych lekcji 2 lata temu), chciałam też żeby ubranie nie było zbyt skomplikowane. Ta Lutowa Dziewczyna jest pod wieloma względami „pierwsza”. Po raz pierwszy bowiem dorobiłam jej część od pasa do nóg z modeliny, dla lepszego kształtu. Jest też pierwszą lalką, której zrobiłam falowane włosy (co dla mnie wcale nie było proste, ale jakoś wyszło;)). Jako pierwsza jest też ustawiona w pozycji siedzącej. Również jej spódniczka i halka są po raz pierwszy ułożone przy wykorzystaniu rad Dany o zwiększonej ilości materiału tylko z jednej strony spódnicy czy utrwaleniu jego ułożenia lakierem do włosów. Pierwszymi osobami, które zobaczyły tę laleczkę były Dana Burton i Hellen van Dorsten, bez których „składanie zestawów” nie byłoby dla mnie możliwe. Laleczka zebrała też przychylne opinie innych członków Minidolllisty. Tradycyjnie mam nadzieję, że i Wam się spodoba.:)

Feb 1, 2012

438 Give-away! And thank you, Carmen!

Some time ago I promised a small give-away for 400 Followers. Now there are 438 of you and it is the high time for it! Thank you all for following my blog and supporting me for all this time!
As I said it is a small give-away, so here is what you can win: the three of my bags and a few miniatures.



Hope you will like it!
All you have to do is to be(or become) a Follower and write a nice comment below this post. If for any reason you won't be able to comment then please email me.
The draw will take place on March 8th.
Good luck!


Special thank you goes to Carmen, who was too kind to give me this award!
Thank you so much Carmen!
And as usual I would like to share with and give this award to all of you as you all deserve only the best!

Jakis czas temu obiecałam małego give-awaya tytułem 400 Obserwatorów. Dzis jest Was już 438 i najwyższy czas w końcu go przeprowadzić.
Dziękuję Wam za obserwowanie mojego bloga i za wsparcie, które nieustannie od Was otrzymuję. Mam nadzieję, że mój wybór Wam się spodoba.
Aby wziąć udział w give-away'u należy być Obserwatorem tego bloga i napisać miły komentarz pod tym postem. Jesli z jakiegos powodu nie możecie zamiescić komentarza, proszę napiszcie na mojego maila.
Losowanie odbedzie się 8 Marca. Powodzenia!
Otrzymaną nagrodą od Carmen pragnę się podzielić z Wami wszystkimi, bo każdy z Was zasługuje na wszystko co najlepsze.:)